mandziolina sto lat dla Michasia, a dla Ciebie samych powodów do zadowolenia
Wróciliśmy do rzeczywistości :-( wcale mi się to nie podoba :-( młoda oczywiście ma wściek bo znowu zmiana. M znowu nabuzowany, choć wziął się za sprzątanie i zamówił pizze, żeby nie gotować, wiec jest w miarę ok.
Wczoraj szoku doznalam, bo z własnej i nie przymyszonej woli poszedł do zabawkowego i kupił K lalkę.. A potem się z nią bawił ta lalka. On chyba ma jakieś nie zrealizowane marzenia z dziecinstwa ;-)
A w ogóle to to moje dziecko chyba nigdy nie zacznie jeść. Bo ona wszystko ma gdzieś. Probowalismy nawet dać jej bitej śmietany (tak wiem, zgroza, szczególnie laktoza) lodów, czekolady. Ona wszystko ma gdzieś i nie zje. Liznie i ble. Lubi, powiedzmy, paluszki słone takie dla dzieci. Ale lubi to za dużo powiedziane, bo zjada max jeden ;-)
Za dwa tygodnie roczek, a ten mały dziad zje kaszkę zamiast tortu :-(
Mika dobrze, że już w Pl. Pamiętaj, że jak będziesz wracać to kawka po drodze :-) fajne prezenty F dostał. My mamy hustawke która jest ignorowana :-( a na placu zabaw w zakopcu potrafiła siedzieć 20 min i nawijac. Zrozum tu człowieka ;-)
Kurcze Wy tak o tych butach. My mamy 19. I zastanawiam się czy kupić jakieś tenisowki lub adidasy na teraz bo mamy tylko te za kostkę skórzane, wiosenne. Ona nawet ładnie w nich chodzi, ale kurcze chyba będzie jej za ciepło.
Chyba dużo czasu upłynie nim zacznie sama chodzić bo jest taka asekurantka, że masakra. Dojdzie do końca mebla i się drze żeby ją wziąć. A na zewnątrz, nawet jak idzie za jedną rękę to tak
kurczowo się trzyma, że hej. A jak ja puszczę i się o mnie opiera to od razu jęczy i wyciąga rękę do góry i szuka mojej..
A w ramach ciekawostki to Wam napisze, że ja pierwszy raz poszłam nie trzymając mojej mamy, do której byłam przyrosnieta, za rękę mając 16 msc. Mój kręgosłup ma świetne perspektywy ;-)