• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Kroczku nie mam innego wyjścia. Stresowałam się w nocy jak temp osiągnęła ponad 39 i spaść za cholere nie chciała. A jak rano zapodał pawia to w 99% jestem pewna, że to to, co zawsze.Jak nie to wtedy zacznę płakać.
Młodszy przy poprzednik zębie wieczorem kichał, a w nocy dostał katar i szczekający kaszel-teraz kicha, katar już jest i tfu tfu

Dzieć padł -matka oddala się zalegać na kanapie:tak:
 
reklama
Dołączylismy do grupy krótkich drzemek dzisiaj. U nas tez tylko 30 minut i biega jak szalony.
Nastawiam kolejna kawe i rogaliki drożdżowe do piekarnika.
W związku z obowiązkami pracowymi jakie spelnilismy dzisiaj z brzdacem Tato na obiad ma frytki i ... kielbaski podsmazane. Grymasic nie ma prawa bo jutro będzie gorzej.
 
Agunia - katar ma, kaszel niby sie nie nasila, temperatury brak, apetyt dopisuje,druga drzemka w toku. Fajne jest to, że sam człapie do odkurzacza, pokazuje na mnie i na sprzecior co oznacza, że ściągamy smary.

Truskawkowa - to moze i u nas w związku z zębami coś sie przyplątało bo dolne czwórki w natarciu. Zdrówka dla Twojej brygady. Tez zaległam bo trzeba regenerować siły na noc, zapowiada się wesoło.

Ancona- zdrówka dla Was.

Kroczek - wyczerpałaś limit pecha na najbliższy miesiąc.

Auliya - F ostatnio mi zrobił mega awanturę bo nie pozwoliłam mu bawić sie szczotka do WC.

Milenka - u mnie schemat codziennych obowiązków wyglada tak: wstajemy, jemy śniadanie, przebieranie i zapuszczam pranie (pralkę mamy w kuchni), sadzam Go przed pralką i mam jakies max 30 minut żeby coś ugotować lub przynajmniej przygotować. Czasem jak sie wyrobie to też mykam na drzemkę.

Drzemki - u nas też dzisiaj pierwsza trawiła około 20 min.

Dodatkowo leje od rana wiec jak sie obudzi to folia na wózek, matka kalosze i w trasę chociaż na chwilkę bo sie oboje zanudzimy.

Pierogi to na co mnie dzisiaj stać - żeby było jasne, nie robiłam tylko odmroziłam[emoji3]

A właśnie ...dziewczyny serwujecie dziaiciakom ryby z puszki ? Bo jakoś nie mogę sie przełamać i szukam wsparcia [emoji57]

Edit: się Dzieć już wyspał - 25 minut [emoji16]
 
Ostatnia edycja:
Melduje się
Na początek - wszystkim chorującym, małym i większym szybkiego powrotu do zdrowia.
U nas: Emma ok, ma lekką biegunkę ale dajemy radę, jak nie idzie kupa z każdym pryknięciem to się nie przejmuję. Daję probiotyk, wafelki ryżowe, ryż preparowany, chrupki kukurydziane, może ją przytka :-p
Zmieniłam zdanie i chyba jej wymioty to był jakiś wirus, którego przekazała mnie. Sobotę wieczór od 20ej do 4ej nad ranem spędziłam w toalecie. I tyle w temacie. Wczoraj mąż chciał nie iść do pracy ale go wypchnęłam...oj ja głupia:confused2: Dobrze tylko, że moje dziecko postanowiło być podwójnie grzecznym aniołkiem to jakoś dałam radę, tylko głowa mnie tak masakrycznie bolała i kark do tego (chyba od nocnych, toaletowych odrzutów), że ledwie widziałam na oczy. Jeść nie mogę do dziś, woda i herbata już wchodzą.
Uroki posiadania dziecka;-)

Kroczku - oj żeby się coś gorszego nie stało z samochodem co dopiero sprawi, ze mąż się opamięta :no:

Agunia - ja też tak mam czasem, że jak małej nic nie pasuje to nie mogę powstrzymać śmiechu jak na nią patrzę, choć wiem, że w takich sytuacjach nie powinno się z dziecka śmiać a raczej okazać wsparcie, ale ciężko czasem oj ciężko:-D

Mika - ja nie serwuję i jakoś chyba na razie odpuszczę. Myślałam o makreli wędzonej tylko jeszcze z ciąży pamiętam coś o bakteriach listerii i się boję
 
Witam :-)
Zdrówka dla wszystkich.
Ja właśnie kawę piję. A mała masakruje racuchy, bo jedzeniem tego nie nazwę. Jakbym jej dała kotleta to by jadła :rofl2: a nie matka dała jakieś słodkie coś.

Mika ja ryb z puszki nie dawałam. Zresztą ona mało co jadła z puszkowych czy przetworzonych rzeczy.

Dobra idę ogarnąć kuchnię, bo mnie noc zastanie ;-)
 
KROCZEK miałaś dzień pełen emocji,dobrze że nie padł gdzie na zadupiu bo ty dopiero było.Molestuj męża niech naprawia,mój w tamtym miesięcu narobił nadgodzin żeby porobić z autem;-)ale on naiwny pewnie mysli że gdzieś dalej nim pojedziemy na urlop:-D

AGUNIA u mnie z gotowaniem to jest masakra,bo syn nie jada chleba więc 2daniowy obiad to podstawa a do tego jest wybredny. osatnimi czasy gotowałam sobie osobno także bywało że wszystkie 4palniki chodziły na raz[z braku czasu moja dieta wzięła w łeb]

Mika moja nawet 5minut sama nie posiedzi,łapie mnie za nogi i kiedyś bardzo sie wystraszyłam bo prawie sobie garnek zwaliła na siebie,do tego kreci przy kuchence pokretłami i cały czas sprawdzam czy nie zgasiła gazu,także ja dziekuję za taką pomocnicę;-)

A moja spała tylko raz!za to padła o 19,30 to jutro pobudka o 4dla odmiany:szok:

TRUSKAWKOWA dobrze że już lepiej,ty już tak zaprawiona w chorobach że luz i opanowanie;-)

MADZIKM to was jakaś jelitówka dopadła,współczuję,dobrze że już lepiej.
 
reklama
Ja tylko się odmelduję bo ledwo żyję głowa boli gardło masakra a jak na dwór wyszłam to z nosa ciekło i łzy jakbym płakała a w domu nie cieknie tylko zatyka :confused2: a H już ze zdrowiem lepiej za to cały dzień wył z powodów wymienionych przez Agunię ;-) i tylko ręce pomagały byle na stojąco bo jak tylko próbowałam usiąść to było darcie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry