Rila ja daję radę tak, że rano na full klima w aucie i mykam do pracy, zostawiam auto w garażu, idę na klimatyzowane piętro. Popołudniu wchodzę do garażu klima na full, wracam do domu, gdzie niania ma włączoną klimę ;-) Niestety nie jest jednak tak cudownie i kolorowo, bo mamy tylko w jednym pomieszczeniu, a na górze 29st aktualnie i K tam śpi :-( No a jak wrócę, to jednak z młodą coś robić trzeba, a ona jak na złość albo na górę chce iść do swojego pokoju, albo do ogródka.. dziś wybrałam ogródek i nie przeszkadzało mi jak co chwilę na mnie wylewała wiaderko zimnej wody ;-)
Mielenka, Rila - ogólnie czuję się bardzo dobrze. Odpukać, niech tak zostanie, bo bardzo pasuje mi ten układ z pracą, autentycznie tam odpoczywam. Siadam przy biurku, rzucam sie w wir pracy i nie myślę czy mnie pika, strzyka, czy K coś zjadła. Wracam, to młoda mnie dręczy więc nie mam czasu myśleć.. Nawet jakoś nie czuję potrzeby pójścia do lekarza :-( Za dużo się przy K nachodziłam i mam nadzieję, że teraz raz na 3-4 tyg wystarczy. Byłam gdzieś koło 20.06, teraz mam usg 30.07, a wizytę dopiero 6.08 ;-)
W ogóle, to mam taką zagwozdkę, miała któraś tak? - otóż, jestem przekonana, że łaskotki które czuję to mały bąbel. Przy K miałam to samo, ciagle mnie coś gilgotało od środka. Wiadomo, że nie kopniaki, ale jak mnie gilgocze jak leżę na wznak i za każdym razem w tym samym obszarze to chyba nie jelita? Normalnie jak w ciąży nie jestem to mnie nic nie gilgocze.. Tak mi się wydaje, że to musi być bąbel, bo ja jestem strasznie wrażliwa i mam potworne łaskotki, więc jak tam smyrnie od środka to aż się czasem podrapać muszę..
Milenka - widzisz co czuję.. moja się zupy nigdy nie tknęła, jak coś skubnie to jest to coś stałego i w dodatku mięsnego ;-) Warzywa ble. Owoce owszem, ale niewielkie ilości i to też wybiórczo. Chlebek też niet.. jeżeli już to tylko skórki obgryza.. tak źle i tak niedobrze :-(
Dałam niestety syropek na noc, bo kawałek czwórki się przebił ale ma tam porządnie zaczerwienione, więc nie będę jej męczyć... i siebie w dodatku :-(
A jeszcze Wam powiem jaką mi młoda rano pobudkę zrobiła.. przyszła do mnie, a ja rozespana chciałam ją przytulić.. poleciała na mnie i bokiem głowy zdemolowała mi (dosłownie) wargi z boku. Wyglądam jak żona pobita przez męża. Już dawno tyle krwi nie widziałam.. a pobudke miałam baardzo szybką.. Jeszcze się bida wystraszyła co się stało.. A ja mam problem nawet z jedzeniem.
Mika - zdrówka raz jeszcze dla F
Myszka - zdrówka
Madziolina, Truskawkowa- czy ja ostatnio nie pisałam czegoś o drażnieniu ze spaniem
