• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Moj zup też jesc nie chce-ziemniaczki,mięsko, fasolka, brokul tak:-)
Kroczku to może pogadaj z mama aby zajęła sie K jeden dzien, a Ty odpocznij.
Ja z chlopakami i moimi rodzicami wybralismy sie na plaże-dziadkowie w wodzie z dziecmi, a ja topie tłuszczyk(M w pracy dla jasności).
 
reklama
Uff ale gorąco! Rozpływam się a dodam że lubię ciepło. Kurczę mamy 30 stopni w głównym pomieszczeniu a 27 stopni u chłopaków w sypialni i to już przegięcie.

Mika - dobrze że już lepiej u Was. Dziwne że po mleku ma taką ostrą reakcję. Jak chłopcy byli przytruci to lekarka mówiła żeby normalnie mleko dawać, wstrzymać się z mięsem i surowymi warzywami i owocami. Może inaczej przy wirusie.

Kroczek - rozumiem zmęczenie i brak chęci. Mam to samo :-(

Zuzanka, Katjuszka - jak tam u Was w te upały?
 
Rila ja daję radę tak, że rano na full klima w aucie i mykam do pracy, zostawiam auto w garażu, idę na klimatyzowane piętro. Popołudniu wchodzę do garażu klima na full, wracam do domu, gdzie niania ma włączoną klimę ;-) Niestety nie jest jednak tak cudownie i kolorowo, bo mamy tylko w jednym pomieszczeniu, a na górze 29st aktualnie i K tam śpi :-( No a jak wrócę, to jednak z młodą coś robić trzeba, a ona jak na złość albo na górę chce iść do swojego pokoju, albo do ogródka.. dziś wybrałam ogródek i nie przeszkadzało mi jak co chwilę na mnie wylewała wiaderko zimnej wody ;-)

Mielenka, Rila - ogólnie czuję się bardzo dobrze. Odpukać, niech tak zostanie, bo bardzo pasuje mi ten układ z pracą, autentycznie tam odpoczywam. Siadam przy biurku, rzucam sie w wir pracy i nie myślę czy mnie pika, strzyka, czy K coś zjadła. Wracam, to młoda mnie dręczy więc nie mam czasu myśleć.. Nawet jakoś nie czuję potrzeby pójścia do lekarza :-( Za dużo się przy K nachodziłam i mam nadzieję, że teraz raz na 3-4 tyg wystarczy. Byłam gdzieś koło 20.06, teraz mam usg 30.07, a wizytę dopiero 6.08 ;-)

W ogóle, to mam taką zagwozdkę, miała któraś tak? - otóż, jestem przekonana, że łaskotki które czuję to mały bąbel. Przy K miałam to samo, ciagle mnie coś gilgotało od środka. Wiadomo, że nie kopniaki, ale jak mnie gilgocze jak leżę na wznak i za każdym razem w tym samym obszarze to chyba nie jelita? Normalnie jak w ciąży nie jestem to mnie nic nie gilgocze.. Tak mi się wydaje, że to musi być bąbel, bo ja jestem strasznie wrażliwa i mam potworne łaskotki, więc jak tam smyrnie od środka to aż się czasem podrapać muszę..

Milenka - widzisz co czuję.. moja się zupy nigdy nie tknęła, jak coś skubnie to jest to coś stałego i w dodatku mięsnego ;-) Warzywa ble. Owoce owszem, ale niewielkie ilości i to też wybiórczo. Chlebek też niet.. jeżeli już to tylko skórki obgryza.. tak źle i tak niedobrze :-(

Dałam niestety syropek na noc, bo kawałek czwórki się przebił ale ma tam porządnie zaczerwienione, więc nie będę jej męczyć... i siebie w dodatku :-(

A jeszcze Wam powiem jaką mi młoda rano pobudkę zrobiła.. przyszła do mnie, a ja rozespana chciałam ją przytulić.. poleciała na mnie i bokiem głowy zdemolowała mi (dosłownie) wargi z boku. Wyglądam jak żona pobita przez męża. Już dawno tyle krwi nie widziałam.. a pobudke miałam baardzo szybką.. Jeszcze się bida wystraszyła co się stało.. A ja mam problem nawet z jedzeniem.

Mika - zdrówka raz jeszcze dla F

Myszka - zdrówka

Madziolina, Truskawkowa- czy ja ostatnio nie pisałam czegoś o drażnieniu ze spaniem :rofl2:
 
Truskawkowa moja mama byłaby w niebo wzięta gdyby K zechciał z nią i moim tatą gdzieś pójść lub zostać no ale on ostatnio nawet z tatą nie chce zostawać a dziadków dodatkowo bardzo rzadko widuje więc musi się najpierw z nimi oswajać za każdym razem jak ich widzi:-(

Katjuszko super że się nie masz czasu zastanawiać i zamartwiać i niech już tak będzie do końca:)

Dzisiaj obyło się bez scen i wariacji wieczorem. Usnął przy butli ale biedak już z gorąca się budził:-(
 
Witam :-)
W nocy była, burza, lało i teraz w końcu jest chłodniej :tak:
Muszę się ogarnąć i zabieram dziewczyny do kina na 13 (sztuk 3). A ja w tym czasie obejdę galerię, z tym że Kinia ze mną ;-)

Katjuszka na pewno to bąbel :tak:
Kroczek jedziecie na kilka dni, więc może po 2-3 dniach Kubuś przekona się do dziadków.
 
reklama
Witajcie

U nas noc ok. Na wieczór wrócił mu troszku apetyt. Zjadł pare łyżek kaszki z kleikiem i popchnął dwoma bułkami maślanymi (sam środek). Jak zasnął o 21 to spał do 7. Bez mleka sie obeszło wiec i rewolucji pieluchowej nie było. Rano zjadł to samo plus po jakiejś godzinie darł sie o jedzenie. Zjadł dwa tosty z masłem. Także myśle, że najgorsze za nami. Gotuje mu rosołek z ryżem - moze zje [emoji3].

Myszka - jak synek ?

Kroczek - moze faktycznie z dwa dni i K nie bedzie odstępował dziadków na chwilkę i Ty odpoczniesz.

Edysiek, DJMka - współczuje burzy, bardzo tego nie lubię .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry