Hej
Katjuszkooo - śpij ile możesz. Ja nie w ciąży a korzystam ile mogę

Byle by się doturlać do końca i już niedługo Z będzie z wami
Agunia - wg mnie postąpiłaś w porządku. Jeżeli Julek bawił się w tym momencie to miał prawo nie mieć ochoty się podzielić. Co innego gdyby odłożył zabawki na bok, dziewczynka na chwilę wzięła a J zaczął by jej wyrywać to wtedy starałabym się mu wytłumaczyć, że jeżeli się nie bawił to dobrze się jest podzielić z innymi dziećmi albo bawić się razem.
Oczywiście zachowanie ojca dziewczynki jest beznadziejne, bo też zamiast kręcić oczami powinien córeczce wytłumaczyć, że trzeba poczekać, może później chłopiec jej pożyczy zabawkę, że nie trzeba płakać, następnym razem przyniesiemy własne zabawki i może się z kimś wymienimy
Nigdy na siłę nie kazałabym się Emmie dzielić. Musi mieć też poczucie własności, że są rzeczy należące do niej, i o ile dobrze się jest dzielić, to ona nimi rozporządza
Mówiąc o rozmiarach stopy.
Upolowałam dla Emmy na wiosnę Pumy w Tkmaxx i gumniaki na deszczowe dni (czyli prawie codziennie)
Rozmiar 26

25 ma teraz zimówki i już nie mogę się doczekać, żeby się trochę ociepliło, bo są z deczka przyciasne.
