_zuzanka
Fanka BB :)
Kroczek - trzymam kciuki za to by Kubuś jeszcze poczekał :-) a Ty się trzymaj.
Dagmar - wiem, że łatwo nam mówić, bo my jeszcze brzuchate, ale dziewczyny mają rację. Lusia i tak naprawdę dobrze sobie radzi i na pewno szybko nadrobi. I będziecie już dawno w domu jak my będziemy na porodówkach z tymi wszystkimi stresami przed sobą.
Madzikm - oby tak dalej :-)
Magda8855 - mój też od wczoraj szaleje strasznie... ja to interpretuję tak - czuje, że miejsca coraz mniej to jeszcze wykorzystuje okazję do fikołków, boksowania itp. A potem bedzie grzecznie czekał na wyjście, delikatnie tylko dając znać że u niego wszystko ok ;-)
Dagmar - wiem, że łatwo nam mówić, bo my jeszcze brzuchate, ale dziewczyny mają rację. Lusia i tak naprawdę dobrze sobie radzi i na pewno szybko nadrobi. I będziecie już dawno w domu jak my będziemy na porodówkach z tymi wszystkimi stresami przed sobą.
Madzikm - oby tak dalej :-)
Magda8855 - mój też od wczoraj szaleje strasznie... ja to interpretuję tak - czuje, że miejsca coraz mniej to jeszcze wykorzystuje okazję do fikołków, boksowania itp. A potem bedzie grzecznie czekał na wyjście, delikatnie tylko dając znać że u niego wszystko ok ;-)
Mały od kilku dni rozpycha się jak szalony, ale dziś przechodzi sam siebie!!! Do tego co chwila twardnieje mi brzuch i mały jakoś się przemieścił i mnie wali baardzo blisko krocza. Kilka razy aż krzyknęłam z bólu bo mam uczucie jak by mnie tam ktoś od środka na dole porządnie złapał, albo jak bym się na jakiś pal nadziała
... Nie mam pojęcia co to jest czy szyjka czy co... Na razie nic nie robię, czekam i obserwuję, ale mam nadzieję że mój Kubuś nie szykuje się do wyjścia

