reklama

Mamusie Lipcowe gotują:)

Napisałam drugiego pod, bo dotyczy innych pączków, poza tym spójrz na czas dodania postów Pani Moderator nr 2;-)
 
reklama
z tym parmezanem to mnie zaskoczyłyscie, nie czytałam opakowań bo myślałam że z pasteryzowanego się robi..kiedys oglądałam galileo o wyrobie parmezanu i tam był moment pasteryzacji na sto procent.. będę czytać cześciej papierki. a jak w składzie pisze mleko krowie i nei pisze jakie?
 
z tym parmezanem to mnie zaskoczyłyscie, nie czytałam opakowań bo myślałam że z pasteryzowanego się robi..kiedys oglądałam galileo o wyrobie parmezanu i tam był moment pasteryzacji na sto procent.. będę czytać cześciej papierki. a jak w składzie pisze mleko krowie i nei pisze jakie?

Tez ogladalam ten odcinek ale o pasteryzacji info nie zakodowalam :P na sklad w sumie spojrzalam dopiero jak ktos napisal o tym ze robi sie z niepasteryzowanego ;)
 
Fajna odmiana ryżu :-)

SKŁADNIKI: 2 łyżki oliwy z oliwek, 1 szklanka pokrojonej w cienkie plasterki cebuli, 1 ząbek czosnku pokrojony w cienkie plasterki, 2 szklanki ryżu długoziarnistego, 2 szklanki bulionu z kurczaka, 1 łyżeczka cukru, 1 łyżeczka soli.

SPOSÓB WYKONANIA: Na oliwie smażyć czosnek, cukier i cebulę przez 5 minut. Dodać ryż i smażyć przez minutę. Dodać bulion, doprawić solą i gotować przez 20 minut. Zdjąć z ognia i odstawić na 5 minut. Podawać.
 
emyly brzmi ciekawie, niestety ja jestem jak kot - mięsożerna, nie jem warzyw ani owoców od małego, na zapach banana robi mi się niedobrze, a jak coś nawet leżało koło ogórka to wraca niestety skąd przyszło:crazy: nie wiadomo czemu tak mam, ale mimo wielu prób nie potrafię zjeść jabłka, ba od obierania mam mdłości, więc się zastanawiam czym będę karmić dziecko... to chyba będzie zadanie dla tatusia:tak:
 
a ja coś poszukam. chyba zrobię naleśniki ziołowe. chciałabym zwiększyć ilośc warzyw w diecie a zmniejszyć mięsa. ale te przepisy wegańskie zazwyczaj maja różne składniki których ja nie posiadam.. czasem dziwne i nie używane przeze mnie nigdy. ale trzeba poszerzać horyzonty :)
 
reklama
A mi jak z Ola w ciąży wszystkie ciasta wychodziły, chociaż bym wstawila do zimnego piekarnika, tak teraz nic nie chce wyjść... Nawet muffiny... Za to obiady mi wychodzą, wymyślam różne wariacje i wszystko zjadliwe i dobre wychodzi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry