reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Bóle spojenia na tapecie?;) Skąd ja to znam ;)
Spojenie się czasem rozchodzi, ale to jest ból straszny. Mnie pobolewa co jakiś czas, ale jakoś to trzeba przeżyć. Nie ma chyba dobrego sposobu :)

Secreto, zastanów się jeszcze nad tą cesarką...
To jest jednak operacja. Nigdy nie wiesz, jak to zniesiesz.
Jeśli nie ma przeciwwskazań, to poród naturalny jest lepszy i dla dziecka, i dla matki. To normalne, że się go boisz, bo nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, a ciężko opowiedzieć, co się wtedy dzieje. Zresztą - zawsze jest inaczej.

Nie ma co ściemniać - to boli. Ale naprawdę jest do przeżycia.
Ja bym się w życiu nie zdecydowała dobrowolnie na cc. Ani nawet na znieczulenie. Nie wiem, jak bym się wtedy czuła.
A rodziłam dwa razy sn bez znieczulenia i po 2 godzinach byłam już na nogach, pod prysznicem, umyta, wypachniona, mogłam siedzieć po turecku, biegać, skakać, zajmować się dzieckiem bez żadnych problemów.

Z Anielą mnie nie nacinali, więc w ogóle luz. W sobotę urodziłam, w poniedziałek wyszłam do domu. Wbiegłam z Frankiem na trzecie piętro, na drugi dzień już byliśmy na długim spacerze. W zasadzie od początku na pełnych obrotach.

Nie czytajcie o porodach. To nie ma sensu. Każdy jest inny. Poczytajcie sobie o fazach porodu, o oddychaniu, o pozycjach, jakie można przyjmować przy skurczach, o parciu. Ale nie o konkretnych porodach, bo to jest nakręcanie się bez sensu.
 
reklama
Cześć Kochane ;-)
Właśnie siadłam przed pracą Was podczytać troszkę, może uda mi się dojść do dzisiejszych postów :tak:
Wpadłam się pochwalić, że już kuchnię i przedpokój wyłożyliśmy gresem, pozostał tylko wąski pasek do przechodzenia, teraz tylko impregnacja i można z meblami wchodzić...a meble dzisiaj odbieramy na Ursusie w hurtowni - już nie mogę się doczekać! :-D
Jak je złożymy, to na pewno wrzucę fotki.
Co do zdrówka to przeszło mi momentalnie, węch wrócił nawet czego się nie spodziewałam, bo lekki katar jeszcze został (i nie 7 dni, a w 3 udało się go pognać! :-p), ale pomógł Vicks (smarowana klatka piersiowa i plecy co wieczór), czosnek i to w ogromnych ilościach na jednej kanapce z miodem nawet 2 ząbki dawałam, non stop herbata z miodem i cytryną, a na wieczór mleko z miodem. Do tego biorę to Prenatal GripCare - opis - Prenatal - suplement diety
Nie wiem o co chodzi tutaj, ale Koreczek, co powoduje poród? Podobno mycie okien, seks, olejek rycynowy... :-D Mi żaden z tych nie pomógł jak przeterminowałam, nawet badanie lekarza co strasznie bolało i każda pielęgniarka mówiła, że po nim to na pewno urodzę...ehe :wściekła/y:
I widzę, że temat typowo szyjkowy...super, nie mogę się doczekać, aż Was doczytam! :rofl:
 
Ewa masz rację mi po prostu operacja jest bliższa, znieczulenie to jest to na czym się znam i miałabym chociaż trochę nad tym kontrolę ale tego też się boję dlatego mam mętlik w głowie i chyba nigdy do końca nie będę zadowolona z decyzji..zobaczymy co będzie... bo czasami po porodzie sn dochodzi się do siebie dłużej niż po cc tak jak miała mamusia synka
 
Jaspis - dzięki, aż się zawstydziłam :zawstydzona/y:
A tak w ogóle to świętujemy koniec 25 tygodnia! Jeszcze 13 i mogę rodzić :-) I nastawiam się jak Ewa, tylko naturalny, bez znieczulenia:confused:
Secreto - ale weź pod uwagę, że ty będziesz pacjentką. Dla mnie nie ma nic bardziej stresującego, jak świadomość, że wiem co ktoś powinien robić i brak wpływu na jego działanie. Przecież nie będziesz anestezjologowi dyktować, który lek mają ci podać, bo cię spacyfikują i tyle będziesz miała :) Naturalny poród ma dla mnie taką przewagę, że mogę działać aktywnie, a w cc jestem zdana wyłącznie na innych.
 
Ostatnia edycja:
Secreto ja co do porodu mam takie same dylematy bo w przeciwienstwie do ewy ja po porodzie sn dochodzilam dosc dlugo, nie moglam siedziec bolalo mnie wszystko na dole i wspominam to bardzo zle dlatego teraz rozwazam cc u mnie w prywatnej klinice kosztuje 2300 zl ale z drugiej strony boje sie komplikacji tzn. mam sporo tkanki tluszczowej na brzuchu ktora jak wiadomo kiepsko sie goi i rana moze sie bebrac i nigdy nie mialam takiego zabiegu czy operacji ktora naruszala by mi powloki brzuszne itd. Jedyne moje zabiegi to usuniecie zylaka pod kolanem gdzie naciecie bylo moze pol cm i lyzeczkowanie gdzie de fakto mi nic nie rozcinali. Na pewno duzym plusem cc jest fakt zaplanowania , mnie to stresuje fakt czy jak sie zacznie to czy przyjma mnie do tego szpitala do ktorego chce bo moze bedzie akurat tepy a ja nie jestem pacjentka lekarza pracujacego w danym szpitalu itd.

A co do szyjki to ja se myslalam tak ze nawet jak,ogladam porodowke to jak sprawdza rozwarcie i szyjke to ona musi byc nisko bo polozna by nie siegnela palcami :confused:
 
Ewa, podnioslas mnie troche na duchu! Dzieki :-D

Agnis (?) Ale nie ze mycie okien, tylko cos kiedys ogladalam jak to sie dzieje ze dziecko akurat w taki a taki dzien chce wyjsc na swiat, bo to od dziecka zalezy w sumie, ciezko wytlumaczyc:-D ze niby dziecko dostaje tlen do pluc, czy cos w tym stylu, wiesz o co mi chodzi?

Malpawzoo, ladnie to opisalas, juz teraz wiem mniej wiecej jak to jest z ta szyjka :-)

Secreto, ja to juz nie wiem z tym porodem, cos czuje ze nawet jakbym chcials cesarke, to i tak mi nie zrobia.... no i po cesarce nie bede mogla od razu, tak jakby, cwiczyc, a chce po porodzie schudnac.


Masakracja w ogole z ta ciaza, co jak i po co na co :-D
 
Koreczek to faktycznie jest minus, że potem jeszcze około pół roku trzeba na siebie uważać i nie obciążać się za bardzo.. dlatego wszystko ma plusy i minusy i ja bym najbardziej chciała żeby samo to jakoś wyszło i żebym nie musiała podejmować tej decyzji ...Jeśli chodzi o to co wolę to chyba bliznę niewidoczną na brzuchu niż rozwalone krocze i wielki szeroki tunel :P
moja mama miała cc co prawda 11 lat temu bo miała łożysko przodujące i mój brat owinął się pępowiną także to była taka na maxa szybka ... ale szybko do siebie doszła i dzisiaj dobrze to wspomina ..
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry