reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

marcia jak się skraca to idzie do góry, czyli coraz trudniej ja poczuć aż w końcu jej nie dosięgniesz. Jak czujesz szyjkę (że coś tam masz) to jest dobrze. Ja też się bałam, że przez te bóle spojenia i klucia w środku coś nie tak jest u mnie z szyjką, ale gin sprawdził i wsio ok.
a o to chodzi to ja myslę ze jak sie skraca to idzie do dolu az jej nie ma wcale, tylko jest juz główka, a jak nie da sie siegnac to jest wysoko i jest ok :-)
 
reklama
Ja się nastawiam tak:
Rodzę naturalnie, ale ufam lekarzom i położnym. Jeśli mówią, że trzeba mi dać oksytocynę, to nie chojrakuję, że ja chcę SAMA urodzić, tylko ją biorę. Jeśli sugerują cesarkę - idę na stół.
Po porodzie próbuję jak najszybciej dojść do siebie, ale jeśli mnie boli, mocno krwawię, to leżę, biorę paracetamol i modlę się, żeby szybko minęło ;P
Ale nie załamuję się, jeśli nie mam siły od razu przebiec maratonu czy nawet normalnie usiąść - to jest normalne i to MIJA. 1, 2, 3 tygodnie - to jest przecież nic w perspektywie faktu, że urodziło się zdrowe dzieciątko :)
 
Obrazowo: wkładasz palec i siegasz palcem do takiego czegoś co mi przypomina wystajacy ciazowy pepęk i im to cos jest dalej, tzn im wiecej tego palusza musisz wsadzic tym lepiej a im mniej palucha musisz wsadzic zeby to cos poczuc to gorzej......................a rozwarcie to jest tak, ze w tym czyms co mi przypomina kształtem konststencja wystajacy pepek robi sie dziurka to robi sie zewnetrzne rozwarcie ale tego nie umiem wymacac ale ogladałam polozne i ona tak tlumaczyła jakiejs praktykantce czy tam stazystce :-) nie sprawdzajcie teraz plissss

marcia ja rozumuje jak ty :-)
 
jak wkładasz palec i nic nie czujesz to zle bo szyjki juz nie ma.........i wtedy czujesz pod palcami takie miekkie coś
albo jest bardzo dobrze bo to wszystko jest tak wysoko ze nie odsiegasz.....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry