hejka...
tak sobie Was czytam o tych zakupach. Ja zawsze miałam tendencję do przesadzania... np. z ciuszkami. Mały ma już ich za dużo nie wiem po co, bo i tak ich nie wynosi. Brakuje mi jedynie małych pajacy, ale pajace u nas tylko do spania służą, na dzień dzieciaka przebierałam zawsze w "normalne" ciuchy.
Łożeczko mam... bez przewijaka sobie nie wyobrażam życia, ale też mam. Wiem, że prześcieradełko na przewijak to dla mnie strata kasy, bo zdarzało mi się kilka razy dziennie pobrudzić, więc później kładłam już flanelkę. Właśnie brakuje mi flanelek i takich tam pieluszek tetrowych. No i rzeczy typowo dla mnie, ale już powoli kupuję jakieś wkładki laktacyjne i inne higieniczne rzeczy. Dla małego też w sumie takie higieniczne jakieś plus kosmetyki, pieluszek będę miała zapas na tydzień dwa i będą to pampersy i dady, bo wg mnie niczym się nie różnią, poza cenką

zawsze można dokupić, nie żyjemy w średniowieczu, ale to już takie zakupy codzienne będą.
wanienka jest, stojak, który bardzo mi się przydał jest. laktator jest-a tego nie miałam niestety i bardzo żałuję (kupiłam za "psi pieniądz" nowy z TT), podgrzewacz mam jakiś stary kupiony na allegro za 30zł chyba, muszę go odkopać w piwnicy, przydał się później. Sterylizatora nie miałam i butelek nie gotowałam, bo po co, jak coś wystarczy wrzątkiem oblać, nie spinam się nad tym nigdy.
no i wózek... który mamy wybrany i wbrew opiniom niektórych...
Jagna chyba pisała, że to ***** będzie mutsy evo :-) kupiony będzie z fotelikiem maxi cosi na ostatnie "nogi moje" bo gwarancja... czyli koniec lutego początek marca. No i jakieś ze dwa kocyki by się przydały, pościel mam ikeii po Biance 3kpl w bdb stanie to po co kupować, ochraniacze tylko przy okazji kupię w gdańsku. mam jedno okrycie kąpielowe i ręczniki w domu też mam

nie zginę.!!!!!!!
Koreczek nie martw się!!! Powoli do przodu, dziecko nie potrzebuje dużo, ja z Bianką szalałam a potem okazało się, że bez sensu. wszystko z głową i umiarem.
Mnie przerażają tylko koszule "do karmienia", bo ja nie sypiam w koszulach nie znoszę. Będę miała do szpitala, kupię jakieś tanie i potraktuje je jako jednorazówki. zastanawiam się też czy warto kupować staniki do karmienia, bo ostatnio w pepco kupiłam takie bezszwowe dwa wyglądają jak krótkie topy za kilka złotych i nie wiem czy się nie przerzucę... jeszcze mam czas.