JoannaNiemcy
Fanka BB :)
Kasiek, ja spie tak samo jak Ty
Zasnac ciezko bo niespokojne nogi, na ktore magnez troche pomaga, potem z boku na bok do samego rana ( bo wszystko dretwieje) i bol straszny w pachwinach przy przekrecaniu i wstawaniu, siku 2 razy, a jak tylko sie lekko wybudze to maly zaczyna kopanie i po snie
Wtedy pomaga mi tylko jedzenie w nocy, niestety...
Z tym zrzucaniem wagi to prawda ze najlepiej wyciaga karmienie. Przeszlam dwie ciaze i nawet potem nie cwiczylam tylko dzieci wyssaly ze mnie wszystko.No ale wtedy bylam max 11kg na plusie...Najgorzej brzuch, nawet jesli zejdzie ( za drugim razem trwalo to dluzej) to skora na nim juz nigdy taka piekna jak wczesniej nie byla, po roku jest normalna, ale jak mocno wciagnie sie brzuch to jednak widac zmarszczki po ciazy. Za to z piersiami mialam najmniej problemu, co prawda z B zrobily sie D i pozostaly rozstepy na pamiatke ale dzieki temu ze 24h na dobe przy karmieniu i w ciazy chodzilam w staniku to do teraz wygladaja dobrze tj prawo ciazenia ich zbytnio nie sponiewieralo
Zasnac ciezko bo niespokojne nogi, na ktore magnez troche pomaga, potem z boku na bok do samego rana ( bo wszystko dretwieje) i bol straszny w pachwinach przy przekrecaniu i wstawaniu, siku 2 razy, a jak tylko sie lekko wybudze to maly zaczyna kopanie i po snie
Wtedy pomaga mi tylko jedzenie w nocy, niestety...Z tym zrzucaniem wagi to prawda ze najlepiej wyciaga karmienie. Przeszlam dwie ciaze i nawet potem nie cwiczylam tylko dzieci wyssaly ze mnie wszystko.No ale wtedy bylam max 11kg na plusie...Najgorzej brzuch, nawet jesli zejdzie ( za drugim razem trwalo to dluzej) to skora na nim juz nigdy taka piekna jak wczesniej nie byla, po roku jest normalna, ale jak mocno wciagnie sie brzuch to jednak widac zmarszczki po ciazy. Za to z piersiami mialam najmniej problemu, co prawda z B zrobily sie D i pozostaly rozstepy na pamiatke ale dzieki temu ze 24h na dobe przy karmieniu i w ciazy chodzilam w staniku to do teraz wygladaja dobrze tj prawo ciazenia ich zbytnio nie sponiewieralo

Ostatnia edycja:
wody jej odeszły o 6 rano ,skończyło się cesarką, mała zdrowa,wszystko oki. dlatego wziełam się za pranie,prasowanie i sprzatanie bo nigdy nic nie wiadomo...dobrze ze mi mama pomaga bo sama to bym chyba nie dała rady,bo zaraz mnie krzyż boli...i musze lezec bo chodzic sie nie da.