Koreczek mam nadzieje ze to nie przeziebienie. U mnie w domu to jakas epidemia: mama smarcze i kaszle, corke dzis ucho boli, ja tez lekki katar i ciagle spie. Na szczescie nikt goraczki nie ma wiec chyba nic powaznego...
Kimkim, ciesze sie ze malutka sie odwinela z pepowiny, martwilam sie tym. Tutaj mialabys cesarke z tego powodu, ale i tak raczej Cie czeka skoro dzidza odwrocona, no chyba ze jeszcze zrobi fikolka:-)
Wronka nie martw sie, przeciez synek bedzie z tata, a te pare dni szybko zleci. W razie czego sa telefony na pewno sobie poradza ze soba

Malemu sie pewnie teraz udziela te lekkie napiecie w domu w zwiazku ze zmianami, sam tez wie ze cos sie zmieni, moze odczuwac niepokoj. A moja ma 8 lat i mowi ze bedzie za mna plakac

No z obcymi nie zostana...
Monisia, to jeszcze nic, moj maz, zawsze oaza spokoju, zaczal malowanie pokoju, bo stwierdzil ze poprzedni jest za maly dla dziecka ( zbyt duszny?), takze ja mam remont w pelni. Juz sama nie wiem kto tu bedzie rodzil i kiedy
U mnie bez zmian, maluszek czasem tak wariuje ze wydaje mi sie ze zaraz wystawi dolem raczke albo nozke

ale nadal nic sie nie dzieje, odkrylam ze nie moge wchodzic po schodach bo wtedy zaczyna bolec brzuch i ciagnie bardzo, a ja musze troche wytrzymac jeszcze bo remont
Ewula, jak doczekasz tej wizyty, noc jest Twoja:-)