Witam się po przerwie weekendowej
Oczywiście Was nie doczytam, bo to jest niemożliwe ;P
Witam wszystkie nowe Mamy

Mam nadzieję, że nikt nas przez ten czas nie opuścił...
***
Zerknęłam tylko na ostatnią stronę - nie martwcie się reakcją starszych dzieci. Mogą Was zaskoczyć! A nawet jeśli będą na początku walczyć o swoje, to szybko im przejdzie. Dzieci są mądre, bardzo mądre!
Moim zdaniem jest tylko jedna rada - broń Boże nie odsuwać starszego dziecka, kiedy pojawia się młodsze. Nie robić podziałów: ty idź się bawić z tatą, bo mama musi zająć się maluszkiem. Trzeba przeboleć pierwszy tydzień czy dwa, karmić z uwieszonym na szyi starszakiem, pozwalać mu we wszystkim pomagać - w myciu, przebieraniu itp. Oczywiście w granicach rozsądku i pod ścisłą kontrolą (Franek np. czesał Anieli włosy miękką szczoteczką albo mył jej brzuch ręką, wyrzucał pieluchy itp., nawet sobie nie wyobrażacie, jaki był przy tym delikatny, jak ją głaskał końcówkami palców, żeby jej krzywdy nie zrobić!).
A potem jakoś to się układa samo

I teraz jak Franka ktoś zapyta, kogo kochasz najbardziej na świecie, to nie odpowiada, że mamę czy tatę, tylko Anielę

A ja pękam z dumy
***
Uciekam spać, bo czeka mnie mega ciężki tydzień. Mam do skończenia 3 zlecenia... Wszystko bez możliwości przełożenia terminu. MASAKRA! Ale jak to przetrwam, to potem już będzie spokojniej...