Mrowkaa
Fanka BB :)
Dzięki dziewczyny za kciuki!
Nikusia82- po ostatniej wizycie u mojej gin postanowiłam zmienić lekarza. Ona przyjmuje w moim mieście rodzinnym, chodziłam do niej za młodu i tak jakoś teraz chodziłam dalej. Ale przeprowadziłam się na początku roku i teraz muszę do niej dojeżdżać ponad 25 km. Mogłabym i dojeżdżać...gdyby było warto. Ale baba beznadziejna jest. Wizyta 3 min z USG i ani słowa nie powiedziała mi o niczym. Ani słowa o krwiaku, wymiarów dziecka nie da się stwierdzić (?!)...ani słowa o usg genetycznym (kogo tam obchodzi jakaś kość nosowa czy przezierność?!), badań nie uznaje więc skierowań nie daje-ogólnie zajebista baba. Zarejestrowałam się więc w nowym mieście do lekarza,nie znałam go ale stwierdziłam że gorzej przecież nie będzie. Okazało się że pan dr jest miły i fajny i wszystko co chciałam wiedzieć mi powiedział. kazał mi żelazo brać bo parametry krwi trochę słabe, dzidziuś na USG wyglądał u niego na młodszego o parę dni(ale już się przyzwyczaiłam,że co aparat to inaczej wychodzi). Poza tym wszystko jest ok.
Marcia...może to przez te stresy tak się dzieje? Do lekarza trzeba...a potem napisać nam co tam powiedział
Nikusia82- po ostatniej wizycie u mojej gin postanowiłam zmienić lekarza. Ona przyjmuje w moim mieście rodzinnym, chodziłam do niej za młodu i tak jakoś teraz chodziłam dalej. Ale przeprowadziłam się na początku roku i teraz muszę do niej dojeżdżać ponad 25 km. Mogłabym i dojeżdżać...gdyby było warto. Ale baba beznadziejna jest. Wizyta 3 min z USG i ani słowa nie powiedziała mi o niczym. Ani słowa o krwiaku, wymiarów dziecka nie da się stwierdzić (?!)...ani słowa o usg genetycznym (kogo tam obchodzi jakaś kość nosowa czy przezierność?!), badań nie uznaje więc skierowań nie daje-ogólnie zajebista baba. Zarejestrowałam się więc w nowym mieście do lekarza,nie znałam go ale stwierdziłam że gorzej przecież nie będzie. Okazało się że pan dr jest miły i fajny i wszystko co chciałam wiedzieć mi powiedział. kazał mi żelazo brać bo parametry krwi trochę słabe, dzidziuś na USG wyglądał u niego na młodszego o parę dni(ale już się przyzwyczaiłam,że co aparat to inaczej wychodzi). Poza tym wszystko jest ok.
Marcia...może to przez te stresy tak się dzieje? Do lekarza trzeba...a potem napisać nam co tam powiedział
.
Jak lubisz takie książki to wypożycz "Mroczną Sagę", pierwsza część "Mroczny Książę".
Z dzidziusiem jest wszystko porządku, serduszko bije i ma już 97 gramm. Tylko w czwartek rano dostalam krwawienia i od razu zadzwonilam do swojej gin prowadzacej, która kazala przyjechac na ujastek od razu na kontrole. Po badaniu od razu kazali mi zostac w szpitalu i meza mojego wyslali po moje rzeczy. Dzis wyszlam z szpitala ale mam mieć oszczędny tryb zycia, bo mam skoki cisnienia i teraz już będę zarzywac 14 tabletek dziennie w tym duphaston na podtrzymanie ciazy oraz tabletki obniżające cisnienie i 6 tabletek magnezu dziennie, wiec do pracy w tej ciazy narazie nie wroce i już będę pewnie do konca na l4. 



