Tak, pan prezydent ostatnio byl oburzony dzialaniem ONZ jesli chodzi o dzialania w Syrii, nie wiem czemu czepia sie innych krajiw, jesli w PL zle sie dzieje. Nie rozumiem tego jak dzieci politykow dostaja miesiecznie po 5 tys rodzinnego a obywatel dostaje z 90 zl tylko. Nie rozumiem jak 40 politykow dostalo darmowe mieszkania w centrum Warszawy. Nie rozumiem dlaczego polityk zarazbia miesiecznie jakies 30 tys i ma taka prace ze zabiera biednym i nie biednym ludziom prawo do normalnego zycia. Jakim prawem politycy moga wiedziec o tym jak zyje sie w biedzie? Decyduje o biednyc ludziach, wszystko z obywateli sciaga. Male zarobki i wysokie ceny w sklepach. Mandaty wyzsze, fotoradary, grzywne z powodu brakow przepisow i kary od brukseli.... czlowiek, czlowiekowi rowny? A te aborcje chorych dzieci, dlaczego decyduja o tym ludzie, ktorzy nie znaja sie bo nie maja takich problemow. A dlaczego przedszkole ma byc dla biednych ludzi tylko? Albo becikowe, polityk dostaje 5 tys jednorazowo za dziecko, a my dostaniemy tysiac zlotych. Wez i mieszkaj w Polsce....