reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Marcia świetny ten renifer :D ja skorzystałam z twojej rady i za pomocą snajpera wylicytowałam nowy kosz mojżesza za 70 zł:D muszę jeszcze upolować stojak do niego :D


Trzymam kciuki za wizyty !


sisia ale i tak była to pozytywna wizyta :D ja też byłam zniecierpliwiona i moja też się nie chciała pokazać tak łatwo :D


Aneta oby ciąża cały czas nudna była :P u mnie narazie też spokój
 
reklama
Z rozmiarem trudno trafić :) Córka w 56 miała luz (urodziła się 51cm.), a syn od samego początku wskoczył w 62 (61cm.) Loteria :) Ale reniferkowy kombinezon śliczny :) Ja kupiłam dwa - 56 Miś - tego typu, co renifer i 62 gruby. Zobaczymy ;) W sumie lepiej by było odwronie, ale... ;)

Małpawzoo faktycznie dawno się nie odzywała :( Mam nadzieję, że u niej wszystko ok.

Ja cierpię na bezsenność. Wieczorem ok 21-22 zasypiam, ale budzę się ok 24. Czasami uda się zasnąć i ok 3 przebudzam się i zaczyna się walka "moja-twoja". Tej nocy miałam przestój od 24 do 4 :/ Oszaleć można.

A odnośnie psikusów na usg. Mój Leoś na każdym usg odwracał się, fikał, kompletnie nie chciał współpracować. A jednak udało się dostrzec jajeczka ;) Za to przy badaniu główki, lekarz powiedział, że musi to być dziewczynka, bo ma idealnie kształtną główkę. Po chwili dodał "a jednak... synek z piękną główką" ;) Trzymam kciuki, żeby maluch jednak pokazał, co skrywa między nóżkami :)
 
Hej dziewczynki!
Czuję się wywołana do tablicy :-) Bardzo dziękuję za troskę i przepraszam, że się nie odzywałam tak bez słowa. U nas wszystko ok, mam nadzieję, że maluszek rośnie i jest zadowolony z życia w brzuszku - połówkowe w czwartek, odliczam godziny:-D, jeszcze nie czuję ruchów, więc troszeczkę stresu jest.
Po szpitalu stwierdziłam, że muszę się troszkę wyłączyć, bo ja z tych, co jak coś przeczytają, to natychmiast doszukują się tego samego u siebie. Internet poszedł w odstawkę, właściwie sporadycznie tylko zaglądałam. Teraz trochę nadrobiłam zaległości - Mrówka - trzymam za was kciuki!
Poza tym cieszę się, że u was wszystko w porządku, że dzieciaczki ładnie rosną i dobre wieści z wizyt dominują:tak:
A w ogóle to stęskniłam się troszkę za forumowym życiem :-p, więc mam nadzieję, że przyjmiecie mnie z powrotem:sorry2:

Acha, doczytałam o infekcjach grzybiczych - polecam Macmiror complex, można stosować w ciąży, mnie przechodzi po jednej globulce wszystko. Z minusów - jest na receptę, a wrażenia organoleptyczne mam takie, jakbym jajecznicę sobie do majtek napakowała :baffled: Polecam dobrze zabezpieczyć bieliznę, bo szkoda tak upaprać, bleee:baffled:
 
Ostatnia edycja:
Witam!!!
Napisze cos o sobie i lecę Was doczytać, o ile to możliwe;-):-D
Ja przez 3 tygodnie czułam się jak by ktoś mnie nie dobił. W piątek po odebraniu Celinki zemdlałam w sklepie, oczywiście kierowniczka wezwała karetkę, zabrali mnie na izbę ogólną, kroplówki, tlen (ekg do bani). Po 2 godzinach na ginekologie mnie przewieźli, usg. Dzidzia oki, główką w dół ułożona, płci nie znam:-( Lekarz powiedział że on wie ale mi nie powie, po czy stwierdził, że tak mnie wkurzył, że kolorów nabrałam, ale na noc mnie zostawił;-) Wyniki krwi miałam oki. Celinka oczywiście przerażona, ale jakaś obca kobieta się nią zajęła, zaprowadziła do mojej koleżanki, gdzie malutka czekała, aż tata wróci z pracy. Bo moja mama i brat przyjechali do szpitala do mnie, jak wiedzieli że dziecko bezpieczne, bawi się z córą i psem koleżanki:-) Wiecie co jest najlepsze, że najpierw lekarz myślał że nie zjadłam, czy odwodniona jestem, a ja miałam lekko cukier podwyższony, tylko leciutko potas zaniżony
 
Nie rozumiem tego zdania...

To znaczy Aneto, ze kopniaka dostal od synka:-D

Zgadza się :D Przylutować = mocno kopnąć ;)

***
Trzymam kciuki za wszystkie najbliższe wizyty!

***
U nas kolejny słoneczny dzień :) Robię sobie dziś wolne, bo ostatnio było mnóstwo roboty.

Franek dziś rano mało o zawał nie przyprawił mojej Mamy, bo zadzwonił do niej trzy razy. Mama w panice oddzwoniła i jak jeszcze odebrał mój Mąż, a nie ja, to myślałam, że na miejscu zejdzie, bo była już pewna, że wylądowałam w szpitalu ;)
W każdym razie Młody ma zakaz dotykania telefonu ;)
 
reklama
Zgadza się :D Przylutować = mocno kopnąć ;)

***
Trzymam kciuki za wszystkie najbliższe wizyty!

***
U nas kolejny słoneczny dzień :) Robię sobie dziś wolne, bo ostatnio było mnóstwo roboty.

Franek dziś rano mało o zawał nie przyprawił mojej Mamy, bo zadzwonił do niej trzy razy. Mama w panice oddzwoniła i jak jeszcze odebrał mój Mąż, a nie ja, to myślałam, że na miejscu zejdzie, bo była już pewna, że wylądowałam w szpitalu ;)
W każdym razie Młody ma zakaz dotykania telefonu ;)

No to babcia miała pobudkę.
A ja od piątku noszę telefon "na szyi, przybity gwoździami", bo oczywiście w piątek jak na złość nie wzięłam:wściekła/y: Młoda uczy się dzwonić na 112, tzn uczymy ja co ma mówić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry