Widzę,że większość teściowych ma swoje za kołnierzem

.
mouse ja przez pół roku po ślubie do teściowej mówiłam pani, dopiero po tym czasie miała jakieś pretensje, to jej powiedziałam, ze powinna mi pierwsza zaproponować jako starsza osoba jak mam się do niej zwracać, bo z mojej strony byłoby to nie na miejscu. To powiedziała że chciałaby żebym mówiła mamo. Niby mówię, ale baaaardzo rzadko, jakoś tego nie czuje. Moze jej do tej pory ze max. 5 razy powiedziałam, ale dawno już nie mówiłam i raczej długo nie powiem.
Za to moja mama już na weselu do mojego męża powiedziała ze ma jej mówić Tereska albo mamo ;-). Mówi po imieniu, no ale moja mama to zupełnie inna kobieta.
Co do teścia to on do dziś się nie określił i mi i jemu jest tak wygodnie

. Jak będzie wnuk to będę mówiła dziadek i tyle.
Mało tego kiedyś na jakiejś imprezie rodzinnej teściowa mi przygadała, jak powiedziałam do jej brata per pan że to tez mój wujek. Na co ja że ja z całą ich rodziną ślubu nie brałam tylko z moim mężem i nie jesteśmy spokrewnieni a jedynie spowinowaceni

.
secreto cóż za wyszukany prezent

.
Mamuśka mojego męża tez na początku jak z mężem razem zamieszkaliśmy doglądała synusia czy aby ma co jeść i tu się zdziwiła szybko i przestała;-). W ogóle myślała że sobie nie poradzimy z gotowaniem, płaceniem rachunków i brudem zarośniemy. A tu nie było się do czego przyczepić;-).
patisia witamy:-).
Koreczek współczuje sytuacji:-(.
A ja ogarnęłam mieszkanie, kurze, łazienkę i odkurzyłam i mam dość. Idę leżeć

.