reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Bryza, nie ma takiej opcji - muszę pracować ;) Ale dobrze chociaż, że u Mamy jestem, to Brat mi z Frankiem w piłkę kopie. Bo jakbym jeszcze biegać miała, to by się to źle mogło skończyć ;)

Coraz nas więcej. Super! Witamy :)
 
reklama
Ewa - ależ Ty obrotna jesteś i praca, i forum, i pieczenie japońskich wypiekó :-) SZACUN!
Ja na prawdę dziś czuję się mega dobrze...aż zaczynam się martwic :-(...no generalnie mam dużo więcej siły i jakoś tak łatwiej mi funkcjonowac...nawet zupkę grzybową wstawiłam bo mnie wzięło... No ale może małe wreszcie się na dobre zadomowiło i mamy już męczyc do końca ciązy nie będzie...:laugh2: no ale mam życzenia co :happy:
Witamy kolejną marcóweczkę...no na prawdę ładne grono się robi :tak:
 
cześć Dziewczyny!
wczoraj wieczorem tak fatalnie się czułam, że nie miałam siły już tutaj zajrzeć. mąż musiał Lilkę wykąpać, posiedzieć chwilkę przy jej łóżeczku i potem ja się od razu położyłam. dzisiaj już trochę lepiej...

Kruszka trzymam mocno, mocno, mocno kciuki! mam nadzieję, że razem będziemy chodzić z twinsami w brzuszkach ;-)
 
Cześć :) Czytam Wasze forum od jakiegoś czasu, z nadzieją, że będę mogła się przyłączyć, i w sumie... nie wiadomo.
Mam dwie piękne kreseczki, zrobiłam betę i jest przyrost, ale... zrobiłam też progesteron i jest niziutki :/ (11 ng)
Idę dzisiaj do lekarza z pytaniem, czy jest jeszcze szansa i z nadzieją, że przepisze suplementację.
Proszę, trzymajcie za nas kciuki - ja Wam też wszystkim mocno kibicuję.
Jeśli się uda, to termin będzie wg kalkulatorów na 26. marca.

I jeszcze tylko tyle powiem, że trzeba bardzo z lekarzami walczyć o swoje... Bo ja w czasie dość długich starań miałam robione badanie progesteronu i wyszło mi poniżej normy w fazie lutealnej, ale lekarz stwierdził, że niedużo, i że nie ma się czym przejmować, skoro jeszcze nie byłam w ciąży i nie miałam problemów. Z tego wynika, że poważnie traktuje dopiero kobiety po poronieniu, zamiast temu zapobiec! Jestem zła na siebie, że mu zaufałam i nie poszłam do kogoś innego walczyć o duphaston albo luteinę, bo teraz już może być za późno :/

Mam wciąż nadzieję, że jednak z Wami zostanę.
 
Mamatek, trzymam mocno kciuki! Mam nadzieję, że lekarz Ciebie uspokoi i Fasolka będzie rosła zdrowo :)

Ewa, podglądnęłam sobie Waszego bloga. Same pyszności, aż ślinę zbierałam z klawiatury ;)
 
Jeju... ile Wy Kobietki piszecie... Jak ja mam to nadrabiać :szok:
Wracam z pracy i padam.... Jak już dojdę do siebie to czytam, a jak doczytam do końca to mi się pisać już nie chce :-p
 
Mamatek witaj !

Mam podobny problem z progesteronem ale ja mam ginke ktora od razu w staraniach kazala mi brac spore dawki teraz na poczatku ciazy mialam prawie 18 wiec kazala brac luteine a po dwoch tygodniach spadl mi do prawie 13 nie wiem czy uda sie uratowac ta moja ciaze ale moja ginka kazala mi brac luteine 2x 5 i zastrzyki zpregnylu takze zobaczymy. A znam dziewczyny ktore na poczatku ciazy mialy taki progesteron jak ty i nic sie nie dzialo i sa teraz w zaawansowanej ciazy takze glowa do gory!
 
reklama
marcia znajoma tez miała 5 tab. luteiny 2 razy dziennie i ma teraz super synka a wcześnie tez straciła ciąże....... faktycznie niefajna ta luteina bo w gaciach non stop mokro i resztki tabletek wyciekają :-(

Ania podobno ciężko utrzymać ciąże gdy za mało progesteronu.....


ja znów rzygałam, musze poleżeć bo jakaś padnięta jestem teraz :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry