dziękuję Wam dziewczyny. Siega właśnie o tym że płacz powoduje gorączkę też słyszałam a malutka przez ten brzuszek dzisiaj bardzo dużo płakała. Ale odgazowaliśmy już ją i masowałam brzuszek tak jak pisałaś i gazy wyszły. Temeperatura teraz to 37,3 czyli jak Minni mówi do 38 jeszcze troszkę zostało ale będę sprawdzać w nocy, teraz Marcysia się wyciszyła i widać że już brzuszek jej nie boli, spała nam na zmianę dzisiaj na brzuchu po 3 h wiec o ruszeniu się nie było mowy, mam nadzieję że kryzys minął.
Esiek dzięki ale chyba jak by co to na unię byśmy jechali. Jak Twoje cycki, poradziłaś sobie z nimi?