leleknie leciałam, nie jechałam, nie miałam stresu poza pracą ale tam mam cały czas stres i już przywykłam i w sumie to taki stres nie stres.... nie spóźniał mi się wczęniej... więc to nie przez prace... nie mam pojęcia co jest... moja kumpela mnie wkręca jeszcze że ona też miała testy negatywne cały czas aż do 8 tc.... ale nie chce mi się w to wierzyć bo ona tak miała przy pierwszym dziecku a ja przy pierwszym test miałam pozytywny już dzień przed spodziewaną @.
a co do środy to ja właśnie w środe mam urodziny i jesli do środy nic się nie zmieni to zatestuje... narazie cisza...