Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No właśnie :-) Deklarowałaś się ze mną na staranka pod koniec zeszłego roku :-)I pomyslec, ze w tym miesiacu mielismy zaczac starania dopieroa tu za chwile przyjdzie mi rodzic
![]()
Ostatniego, a rodząc pierwszego ile miała? Mówią, że to ważne :-)Mama Stacha - 32, oczywiście, że nie tak źle z Tobą! Moja ciocia urodziła swojego ostatniego syna mając 45. Da się![]()
40-stki? Ja się denerwuję myśląc o 35 rż, jakoś nieodłącznie kojarzy mi się z nagłym wzrostem urodzeń dzieci z zespołem Downa, wszystko przez te statystyki, choć nie ukrywam, że znam kilka rodzin, które to dotknęło. Kiedyś chciałam mieć trzecie późne dziecko, teraz się boję, że będę mniej sprawna, ciążę będę gorzej przechodziła, no i te choroby genetyczne.Mama Stacha - ja bym skonsultowała się z lekarzem co wzmocnienia organizmu po tak długiej antybiotykoterapii (witaminy i takie tam), ale za długo bym nie czekała jeśli chcecie jeszcze być rodzicami, bo jak sama wiesz różnie to bywa z szybkością zajścia w ciąże - czasami uda się od razu, czasami to trwa. A im bliżej 40-stki tym ma się większe obawy, czy wszystko będzie OK i czy jeszcze mogę. Moja babcia i mama zaczynały klimakterium w wieku 38 lat - to nie jest normą, ale różnie bywa.
Moja babcia moją mamę też :-) Ale była już czwartym dzieckiem.Mama Stacha- ja bym się zdecydowała :-) weź poprawkę na to, że (jak sama napisałaś) kilka miesięcy może potrwać to zachodzenie :-) a jeśli z grudnia? No i co z tego :-) ja teraz jestem zdania, że nieważne kiedy się urodzi, byle miało się co rodzić i zdrowe było :-)
A moją mamę babcia urodziła w wieku 40 lat![]()
Ja też mam takiego kocura, domowy kastrat, ale waży "tylko" 5,5kg, a wszyscy mówią, że duży :-) Muszę im wspomnieć o twoim :-)Mama Stacha Myszkin jest zwykłym schroniskowym kocurem. Jest kastratem , kotem niewychodzącym więc jest ogromny ,ale zdrowy![]()
To ja dodam "czy w ogóle zima w tym roku będzie"?martolinka - 8 kg ?to moja może maks 4 waży , tylko wygląda na duża, do puchata jest
Ja sie boję o moją , nie chciałabym jej narażać na taki stres, ale też możemy mieć z nią problem jak się pojawi dziecko :-(
mama stacha - może lepiej skonsultować to z lekarzem, bo dość długo antybiotyki brałaś, a poza tym mi się borelioza kojarzy się z poważnym zachorowaniem, a jak pod koniec lutego zrobisz badania i wyjdzie wszystko w porządku to do dzieła, a żeby nie trafić na grudzień ewentualnie przerwę zrób, my tak zrobiliśmy , bo na sierpień nie może byc poród :-)
Czy wy wiecie że jest 4 styczeń a na termometrze mamy dzisiaj +11 , i leje deszcz!!! Ja sie pytam gdzie ta zima!!!![]()
Trina, a przy kolejnych ciążach też miałaś za wysoką prolaktynę?Co do staranek, to my o pierwszym dziecku zaczęliśmy myśleć 1,5 roku przed zaciążeniem. Jakoś się specjalnie nie staraliśmy, ale nie zabezpieczaliśmy w ogóle. Po prawie roku stwierdziłam, że już bardzo chcę i trzeba zrobić badania. W czerwcu robiłam wszystkie z krwi. Wyszło mi, że mam za dużo prolaktyny, w listopadzie zaczęłam brac prochy a w styczniu zaciążyłam. Przed drugą ciążą staraliśmy się od marca, zaszłam pod koniec lipca, a w październiku miałam zabieg. Dokładnie tego dnia, kiedy miałam dwa lata wcześniej termin z Maćkiem :-( Później czekaliśmy 3 cykle i od nowa staranka. Udało się w maju. więc też prawie pół roku. Ale to już była determinacja i robota jak w fabryce z zegarkiem w ręku i testami owulacyjnymi w kieszeni :-) no ale udało się tę córkę w końcu upolować![]()
Maron, nie prasuj, jak urodzisz teściowa albo mama ci wszystko przygotuje :-) Mogę się nawet założyć.Ja dzis prasuje, prasuje i jeszcze raz prasujekonca nie widac, a tu polowa ciuszkow nawet nie wyprana jeszcze
![]()
Dana, jakie badania robiłaś? Może czegoś nie wiesz. Ja zauważyłam wśród koleżanek z problemami (zresztą mnie też się to tyczy), że gdy tylko poznały przyczynę i dostały odpowiednie "pomoce" to szybko udawało się zajść w ciążę. Ja nie miałam owulacji, pęcherzyk rósł, rósł, a potem się zatrzymywał, nie pękał i nie uwalniał jajeczka. Jak tylko to z lekarzem odkryliśmy dostałam clostylbegyt na aktywację owulacji i w pierwszym cyklu się udało. Trina, za wysoka prolaktyna, zbiła i udało się.Hej!
Witam nowe staraczki.
Sylwia oj jak ja rozumiem co czułaś, oj bardzo. Ja właśnie staram się już 15 cykli. Wczoraj mi się zaczął 16:-( Taaaaa, morze czerwone znowu mnie wezwało... Jest tak jak i Truskawcia pisze, bezsilność, brak nadziei, płacz o niesprawiedliwość losu, gniew, że tym, które się na matki nie nadawają, zajście w ciążę nie sprawia problemu. A przede wszystkim mysli, że się nigdy tego dzieciaczka nie doczeka, że się nie zasługuje na to by zostać matką. Że ktoś tam na górze ma zupełnie inny plan co do mojej osoby. Myślę, ze nikt tego nie zrozumie, kto się przynajmniej rok nie stara bezskutecznie.
A przypominam, na początku starań robiłam badania. Wszystko było w porządku, niby. Teraz jedyne co pozostało to wziąść sobie do serca postanowienie noworoczne.![]()

