• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Mamusie w 2012

a ja ostatnio dostalam olsnienia i non stop wyszukuje ciekawych przepisow :-D niektore potrawy naprawde pyszne :-) ale dzis maz wyjatkowo od rana do pozna w pracy wiec nie wiem czy cos bede gotowac. Ja zjem byle co a on ma obiad w pracy

Ja też od czasu do czasu zrobię coś wymyślnego, co by codziennie nie jesć schaboszczaka, ale jakoś mi tak szkoda czasu na gotowanie.... w ciąży trochę pitrasiłam, bo byłam na L4 to mi się nudziło, ale teraz jak jestem do południa w pracy, potem po południu to wolę czas poświęcić dziecku niż stać przy garach i tym sposobem mój biedny mąż często musi się zadowolić jakąś lichą zupinką, albo często jesc schaboszczaka, bo się go szybko robi.
 
reklama
Ja też od czasu do czasu zrobię coś wymyślnego, co by codziennie nie jesć schaboszczaka, ale jakoś mi tak szkoda czasu na gotowanie.... w ciąży trochę pitrasiłam, bo byłam na L4 to mi się nudziło, ale teraz jak jestem do południa w pracy, potem po południu to wolę czas poświęcić dziecku niż stać przy garach i tym sposobem mój biedny mąż często musi się zadowolić jakąś lichą zupinką, albo często jesc schaboszczaka, bo się go szybko robi.
mam tak samo :eek::zawstydzona/y:
 
mam rozumiec, ze po kilku latach malzenstwa tak sie dzieje?? :-D
Nie nie u mnie wynika to z tego ze mam mało czasu w ciągu dnia i to ze nie lubię gotować.
Ja przeważnie w weekend gotuję na przyszły tydzień a potem dojadamy inne jedzenie także.
Może byłoby inaczej gdybym siedziała w domy ale jak Ja pracuję,mąż także to jakoś nie chce mi się ciągle obiadów i dlatego dożywiamy się także np.pizz,pierożkami itd:)

No i tak jak piszą dziewczyny gdy jest jeszcze dziecko to zupełnie czasu brakuje.
 
reklama
Heh dobrze wiedziec :-) my jak mamy ochote to gotujemy - czesto wspolnie, jak nie mamy to jedziemy gdzies na obiad -roznie bywa
Właśnie, my wcześnej też często jadaliśmy poza domem, teraz z dzieckim czasami pozwlimy sobie ta taki wypad, ale szczerze, to niestety nie za często, a szkoda....

E: ja tu z Wami siedzę, a schabowe to się same w kuchni biją.... Narazie lecę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry