reklama

Mamusie w 2012

Nieee tego to go na szczęście już dawno temu oduczyłam:-) Ale wszędzie jest mnóstwo piachu. Jak wraca z dworu to zawsze coś przyniesie a to na łapach, a to na sierści, sama nie wiem na czym. Ale normalnie cięzko nadążyć z myciem podłóg. Mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu zamieszka w swoim nowym, osobnym domku:-)
Coś mi się poknociło...
dwa razy coś podobnego mi się wysłało...
 
reklama
Agnieszka - laurka cudo, powiem Ci, ze już czuję, ze jak Staś mi bedzie takie cuda dawał to będę ryczała jak bóbr, jeju, dzieci są wzruszające!
Isana - nie daj się! :-D o, juz ja widzę jak by mój M mi kiedyś zasugerował "okazjonalną pomoc" w domu :growl: Co prawda M gotuje rzadko, ale to z braku czasu (bo ja jak robię to tak wszystko na oko i idzie szybko, a On z wagą, miarką, wszystko wg przepisu - ale zwracam honor, bo zazwyczaj to co ugotuje to arcydzieła ;-D), sprzątanie całego domu to pół na pół On i ja, zmywanie 75% M, 25% ja, roboty domowe (w sensie majsterkowanie ;)) i zajmowanie się kwiatkami 100% M - no więc w efekcie nie mam na co narzekać :-D A że jestem bałaganiara, to jak by wyszystko spoczywało na moich barkach to po prostu mieszkalibyśmy w syfie :cool2:
Lelek - no jasne, ze się ... nie spisałam :sorry2: Ale może zaraz to zrobię :-D Wiesz, lubię sobie podczytywać Twoje wypowiedzi, bo jakaś takaś zadziorność z nich płynie :-D
Lazurowe - no kurcze, to ten Twój M to kuchenny fachman! :-D Jak tak wszystko opisujesz to nawet nie wiesz jak bardzo (to miłe!) widać, że póki co nie macie dzieci - takie sielankowe życie :-D Nie żebym narzekała, bo za żadne skarby świata nie wróciłabym do czasu kiedy Stasia na świecie nie było, ale taka prawdziwą wolność to straciłam w dniu porodu ;-) Jest cudownie, ale czasy kiedy z minuty na minutę podejmowało się decyzję o wyjściu do kawiarni czy kina to wróca chyba dopiero na emeryturze ;-D
Livastrid - gdzie zniknęłaś? Może kompletujesz wyprawkę? :-D
 
Dobranoc lazurowe:-)
Lelek - ja też ciąglę buszuję:-) zawsze dostaję jakiejś nadaktywności późnym wieczorem:-) tylko potem czasem ciężko wcześnie wstać:-) no ale póki co jeszcze nie muszę:-)
 
he he ja to przygotowana na taka ewentualnosc i soczek stoi koło łożka:-D

ale moze wypadałoby isc spac, bo nie wiem ile jeszcze razy moje dziecko sie obudzi:crazy::sorry2::sorry2:wiec spania za wiele nie mam

dobranoc w takim razie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry