reklama

Mamusie w 2012

reklama
Z moim psem to jest tak, że to jest jeszcze młode zwierzę. Robi się już cieplutko, więc lada chwila będzie przystosowywany do bycia na dworze. Budę już ma, musimy jeszcze zbudować mu boksik:-) Kupiliśmy go późną jesienią, miał wtedy niecałe 2 miesiące, trzeba było go odchować:-) Tak więc kończy mu się już bycie pieskiem pokojowym.
 
pamietam jak siostra dostala w prezencie slubnym kota perskiego a bylo to jesienia, wszyscy w szoku, ale nic, siostra sie ulotnila do domu a pers zostal no i tez trzymalismy go w domu do poznej wiosny bo szkoda bylo milusinskiego(tez mial miesiac czy jakos tak) ale jak go wypuscilismy na dwor to raz ze bal sie wiatru, zwykle koty gapily sie na niego jak na ufo to jeszcze dostal kataru:-D
 
hehe nieźle:-) mam nadzieję, ze większych problemów nie będzie z nim. Pewnie będzie trochę płaczu, ale z poprzednim pieskiem x lat temu dałam radę, to i teraz jakoś będzie. Musi pójść na dwór jeszcze w tym miesiącu, bo strasznie brudzi. Nie da się nadążyć z myciem podłóg
 
Nieee tego to go już dawno skutecznie oduczyłam. Na szczęście.:-) Ale jak biega po podwórku przynosi później ze sobą mnóstwo piachu. Na łapach, na sierści, nie wiem sama jak:-) Mycie łap i dość częste kąpiele nie pomagają za dużo
 
reklama
aha uffff, a juz myślałam:-D
no to normalne ze jak z dworu schodzi to zawsze gdzies ten brud przemyci;-)


poszłabym spac ale jeszcze oko mi sie nie kima...
przegapiłam dzisiaj odcinek Ranczo:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry