reklama

Mamusie w 2012

reklama
Oj kochana leci 7 miesiąc. Dużo i niedużo, ale już jestem tym tak umęczona, że podczas wizyty u gina w kwietniu porozmawiam nad mniej tradycyjnym rozwiązaniem. Wyniki mamy dobre, a dzidziusia nie ma.

A Wy?
 
ehhh jak wyniki dobre to jeszcze chwila i bedzie dzidzius :-)
u mnie nie jest tak kolorowo, bo wyniki zle, ale tak czy tak sie jeszcze nie staramy :-pkoncem roku jakos dopiero :-) troche sie podlecze i bedzie git :-)
 
anastazja witaj :))

Maron ja mam chorą tarczycę, już 10 lat się leczę, ale hormony mam w normie, teraz gin dał coś na zbicie insuliny, którą też miałam w normie:szok: Mam nadzieję, że wie, co robi :)

Chciałabym, żeby się szybko udało, ale podobno im bardziej się chce, tym bardziej nie można :(
 
Ja myślę że najlepiej to jest odpuścić, tyle już historii na BB przeczytałam, jakieś tabletki , pupa do góry itd itp i akurat cykl w którym odstawiły dziewczyny wszystko i dla przyjemności seksik był to buuuum , i wychodził babyboom:-D:-D
Ja jeszcze z 30-40 min i do domu będę leciała, wiem że późna godzina a Ja miałam się odchudzać ale obiad dzisiaj zjem :-p:-p
lazurowe - mogę wypożyczyć Twojego B. na kolację? Tzn zeby On zrobił :-D:-D
 
Maron Anastazja, dlatego ja sobie odpuściłam, skończyło się liczenie dni, nóżki do góry, testy owulacyjne. Działamy jak mamy ochotę, a nie jak wychodzi z kalendarza:) a jak to też nie pomoże, to inaczej spróbujemy.
Anastazja, w Wy długo się staracie?
 
reklama
My ani razu nie staraliśmy się , szkoda tylko że źle to się skończyło, no i teraz jak czytam te wszystkie Wasze historie z 2011 to zaczynam się bać, no bo w sumie nie wiadomo jak to teraz będzie , ale jestem dobrej myśli:-)
Ale uważam że wpadka to najlepsza sprawa , o Nelci dowiedziałam się dopiero w 8 tyg , zero stresu że @ przyjdzie albo nie przyjdzie, nie miałam wtedy czasu myśleć o tym czy mam ten okres czy go nie mam:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry