reklama

Mamusie w 2012

reklama
Cześć Livastrid :) W Szczyrku fajnie :)Dużo ludzi, piękne widoki :))) pogoda średnia... wczoraj cały dzień lało, dzisiaj już trochę lepiej.... M. się ululał, I. się ululał a ja mam wolny wieczór :)
 
o wika sie pokazala ! i aga!
no jak tam po wycieczkach??

ja tez uwielbiam sukienki, wogole praktycznie wciaz chodze w spodnicach, kieckach, lubie tak:)
a lek wysokosci tez mam:dry:
 
Ja spodniara jestem, chociaż mam kilka spódniczek i czasami zarzucę sobie do pracy, ale nie za często mi sie taki wybryk zdarza:-D

I lęk wysokości tez mam.... pamiętam, jako mała dziewczynka (miałam może z 7-8 lat) pojechałam z babcią i moją młodszą o 2 lata siostrą na Jasną Górę. I tam babcia zaprowadziła nas na wieżę, co by wejść i obejrzec panoramę Częstochowy... ale ja gdzie tam!!! Nie weszłam... moja siorka poleciała po tych schodach ja zostałam na dole, biedna babcia nie wiedziała której wnuczki pilnować.:-D Poleciała za Anką a ja zostałam ze strażnikiem:-D
 
No cześć dziewczyny (oczywiście witam te, które znam i te, które pojawiły się na forum podczas mojej względnej nieobecności - względnej bo czasem podczytywałam ;-))! Nie będę siliła sie na odpisywanie każdej z osobna, bo i tak by mi sie nie udało, ale i tak napiszę, ze świetne z Was babeczki! :-D To jest chyba najfajniejsze podforum na babyboomie! :-D Co jedna dziewczyna to wieksza artystka! :-D Szkoda, ze jestesmy tak po świecie rozrzucone, bo można by się kiedys spotkać - z moich spotkań klasowych z liceum wnioskuję, że takie spotkania są nawet cięzkie jak się mieszka w tym samym mieście, nie mówiąc już o setkach i tysiącach dzielących kilometrów ;-)

Co do kina to też nie byłam ho ho (ostatnio chyba na Avatarze), ale dziś na spacerze jak przechodzilismy koło kina to zastanawialiśmy sie, czy nie wybrać sie wieczorkiem - ale jakoś zdecydowalismy, ze nie dziś: może jutro? :-D Jak czytałam opisy to kręci mnie Między Światami czy coś takiego, z Nicole Kidman - no i jeszcze na Rio bym poszła, bo na serio najbardziej lubie oglądać bajki :-D No a tak swoją drogą, to nawet częściej chodziłabym do kina, ale mi sie nie chce, bo mogę przeciez filmy na komputerze ogladać ;-) No i mój M woli ambitniejsze, a ja takie zwykłe..
 
.... Szkoda, ze jestesmy tak po świecie rozrzucone, bo można by się kiedys spotkać - z moich spotkań klasowych z liceum wnioskuję, że takie spotkania są nawet cięzkie jak się mieszka w tym samym mieście, nie mówiąc już o setkach i tysiącach dzielących kilometrów ;-).

Czyli nie tylko moja klasa z liceum nie potrafi się spyknąć na spotkanie klasowe:dry::dry:

I w kinie też nie byłam hektar czasu.... z jakieś 3 lata napewno...i i nawet już nie pamietam na czym byłam ostatnio:szok:
 
reklama
e wszystkie moje klasy/grupy tez ciezko skupic by sie spotkac, to chyba normalne, niektorzy nie chca sie pojawic inni wlasnie po calym swiecie rozrzuceni...

oj ciezka nocka przede mna:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry