Witamy Was po długiej nieobecniosci.
U nas było takie zamieszanie, ze nawat nie mi lam kiedy usiąść przy komputerze i przesłać Wam zyczeń.
BARDZO WAS ZA TO PRZEPRASZAMY.
Na nowy Rok sie poprawimy.
Imprezka sie udała, ale ja na kilka dni ma dosc stania przy garach i gotowania.Robie sobie urlop.
Troche problemu było z Oskarkiem przy zdjeciach.
W zasadzie to nie płakał, tylko jak miał sam zapozowac to uciekał.Ale udałao sie fotografowi zrobic super zdjecia.
Oskar nawet nie odbył popłudniowej dzremki wczoraj, tyle miła atrakcji.Tylko ze o 18.30 padł w ramionach chrzestnej:-) .I o pólnocy sie obudził wyspany i zadowolony.
Na szczescie szybko usnął z nami w łóżku.
kamilka nie ma zabrali go Oskarka chrzestni do siebie.On bardzo lubi tam jeździć.jest troche spokoju.