IRLANDIA, duzo zdrówka dla OLUSIA.
My wczoraj bylismy u znajomych, którym urodziła sie w lipcu córeczka.
Jakos tak wyszło ze dopiero teraz ich odwiedzilismy.
Kupiłam jej na nowa droge śliczną sukienusię, chociaz dla cudzych dzieci moge pogrzebać w dziewczecych ubrankach.
Niestety swoich chłopaków w sukienki nie ubiorę:-).
Dziś moi dwaj starsi panowie wyręczyli mnie i zrobili obiadek.
Kamilek dzielnie pomagał tatcie w robieniu pizzy.
Smiesznie tak wygladali obaj jak wyrabiali i wałkowali ciasto.
Jutro kamilek idzie pierwszy raz po przerwie do przedszkola.
Mówi ze chcve isc, ale słyszałam od kilku mam ze dzieci po przerwie nie za bardzo chcą chodzic.
Zobaczymy jutro.
Co do dnia 1 listopada, to my jestesmy w łodzi.
Odwiedzić naszych najblizszych, najprawdopodobniej pojedziemy wieczorkiem, juz tak u NAs jest.Od rana zawsze jedzie moja mama, wiec grób nie bedzie pusty.Po raz pierwszy pojde do babci i to jest dla mnie przykre.