heh, no czasami daje popalic, ale najgorzej jest w dzien...wieczorem mamy swoj rytual wiec po kapaniu dostaje butle i zasypia tyle tylko ze musze siedziec przy niej...w nocy sie budzi wiec musze jej dawac znowu cos do picia bo inaczej nie zasnie a nie chce katowac moich sasiadow o 2 w nocy
)))) no ale w dzien to sa przeboje - ma tyle do zrobienia, tyle do poznania ze spanie to jak kara - przewaznie zasnie mi w samochodzie, w wozku albo jak juz ledwo na oczy widzi to przy herbatce bo tak zeby ja polozyc to jest przynajmniej pol godziny krzyku..no ale to moja slodziudka Emilia...
)))
. przechodzilyscie tez takie meki panskie dla waszych uszu?:-) ratunkuuuu
Oliwii pewnie nie ma zadnej????......;-)pozdro