reklama

Mamusie ze Stanów

  • Starter tematu Starter tematu KingaB
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
anetka z tego co mowila w samym chicago (centrum polakowa) a ja daleeeko na polnocy, piec minut od granicy z wisconsin, ooh,m jesli wiesz gdzie Gurnee jest i Six Flags to ja jeszcze jakies 25 minut na polnocny zachod od tego miejsca :)
 
reklama
owIrene wogole jak masz na imie? Ja Dorota jestem :-D, moze to dziwnie za brzmi, ale jakos sie nie moge odnalesc na marcowkach. Duzo dziewczyn tam strasznie jest, mnostwo pisza, i jakos tak dziwnie mi tam. Ja ogolnie teraz czuje sie lepiej ale na poczatku bylo paskudnie. Dzis po raz pierwszy mialam energie zeby dom posprzatac i az mi milo sie w nim siedzi, a wczesniej tylko bym spala i siedziala i nic nie robila. Fajnie ze do nas dolaczylas, bo nie wiele nas tu jest.

Kasiek moze lepiej zmienic stan a nie caly kontynent od razu?? szczegolnie jak papiery juz masz i niedlugo maz tez bedzie mial.

Pawimi ja proboje i dobrze mi szlo do dzis to oszczedzanie, ale moj 3 latek tez troche na tym cierpial, bo nawet nie chcialo mi sie isc z nim na dwor, bo zaraz mi cos smierdzialo itd.. ale bede sie oszczedzac, szczegolnie w najbardziej wygodnych momentach ;-)
 
ja to moze wogole jakas niepatriotyczna jestem ale kompletnie sobie nie wyobrazam powrotu do Polski! to bylby dla mnie koszmar prawdziwy. Jasne moge jechac w odwiedziny ale na krotko hehe jakis taki napuszony i rozpieszczony wygodniak sie ze mnie zrobil.
 
anetka z tego co mowila w samym chicago (centrum polakowa) a ja daleeeko na polnocy, piec minut od granicy z wisconsin, ooh,m jesli wiesz gdzie Gurnee jest i Six Flags to ja jeszcze jakies 25 minut na polnocny zachod od tego miejsca :)

Wiem gdzie to jest.Ja jezdzilam tam na zakupy outlety. Mieszkasz gdzies w poblizu?Ja mieszkam w Hickory Hills.Bardzo lubie to miasteczko.
Piszesz ze nie wrocilabys do Polski.Ja znowu mam problemy z aklimatyzacja tutaj.
Przyjechalam tu 4 lata temu chyba w nienajlepszym momencie bo szczerze ciezko nam sie odbic.Ciagle mysle o powrocie.Problemem jest maz i dzieci.Oni bardzo szybko sie zaaklimatyzowali,a maluchy maja juz tu swoje zycie i swoich przyjaciol.
Wiec mecze sie tak i czekam na to zeby wreszcie mi sie spodobalo.:-(:-(:-(

owIrene wogole jak masz na imie? Ja Dorota jestem :-D, moze to dziwnie za brzmi, ale jakos sie nie moge odnalesc na marcowkach. Duzo dziewczyn tam strasznie jest, mnostwo pisza, i jakos tak dziwnie mi tam. Ja ogolnie teraz czuje sie lepiej ale na poczatku bylo paskudnie. Dzis po raz pierwszy mialam energie zeby dom posprzatac i az mi milo sie w nim siedzi, a wczesniej tylko bym spala i siedziala i nic nie robila. Fajnie ze do nas dolaczylas, bo nie wiele nas tu jest.

Dorotko mam na imie Renata.Szkoda ze ci sie u nas nie spodobalo.Rzeczywiscie dziewczyny niektore histeryzuja.Trzeba im wybaczyc bo glownie to pierworodki.Do tego chyba maja za duzo czasu na myslenie.Ja nie mam czasu na histerie i ciagle myslenie ze jestem w ciazy bo mam dwojke absorbujacych dzieci w dwoch szkolach i dwie prace.Wiec czesto zapominam ze tam w brzuszku cos rosnie.Ja tez jak wracam do domu juz nie wiem gdzie rece wlozyc i nim pokarmie czerede to braknie nieraz czasu na sprzatanie.
 
owIrene ja bede caly czas zagladac do marcowek i sie udzielac, poprostu nie bede wszystkiego dokladnie czytac. Milo Cie poznac. Ja jestem w USA prawie 12 lat i zajelo mi ponad 6 zeby sie przyzwycaic, nie jest latwo, ale teraz pewnie juz bym sie w Polsce nie odnalazla, wiekszosc moich znajomych tez sie porozjezdzala.
 
Wiem gdzie to jest.Ja jezdzilam tam na zakupy outlety. Mieszkasz gdzies w poblizu?
no wlasnie napisalam ze okolo 25 minut na polnocny zachod od Gurnee:-)
Ja tu jestem prawie 17 lat, cale moje dorosle zycie, nigdy praktycznie nie zylam samodzielnie jako dorosla osoba w polsce moze stad wynika fakt ze nie chcialabym wracac. Jest mi poprostu wygodnie, dostatnie, czuje sie bezpiecznie i spelniona tutaj, nie wspominajac juz o domu, dzieciach i karierze zawodowej.
 
Ja was rozumiem.Tylko wy przyjechalyscie jeszcze w czasach gdy bylo tu latwiej.Moja kuzynka pojechala do NY 10 lat temu po 5 latach wrocila do Polski.W zeszlym roku przyjechala na kilka tygodni do mnie i stwierdzila ze to juz nie to samo zycie.Ja przyjechalam tu w momencie gdy o wszystko bylo trudniej,a do tego jeszcze nie mam papierow,jestem sponsorowana przez tesciow i wydaje mi sie ze ciagle mam pod gorke.Dobrze ze maluchy sie zaaklimatyzowaly.Synek swietnie sobie daje rade w szkole zarowno amerykanskiej jak i polskiej,corcia tez idzie w slady brata.Teraz mam tu rodzic i powiem szczerze ze jestem przerazona.Slabo mowie po angielsku i jestem po 2 cc wiec grozi mi 3 czyli dluzszy pobyt w szpitalu.Jak ja sie dogadam tego nie wiem.Maz duzo pracuje i ta dwojka wiec nie bede mogla na niego liczyc.Mam nadzieje ze przezyje to jakos.Ok sorki za te moje nazekania,to chyba te hormony.Z natury jestem optymistka,ale czasem nachodza mnie doly. A nikt w mojej rodzince nie moze tego zrozumiec bo wszyscy uwazaja ze powinnam byc szczesliwa i zawsze sie usmiechac.
 
no i ja chce przywitac nowa mamusie na ameryk. ziemi ;)

owlrene wiesz tak jak pisze Wama by sie przyzwyczaic potrzeba czasu! ja tu zaledwie kilka lat wiec nie tak dlugo.. warunki zycia powiem ci wydaja mi sie bardzo latwe i przez to chyba byloby mi ciezko sie przeniesc do polski, poza tym juz mam tu dobra prace i jakos tak nie wiem.. ciezko by bylo to wszystko zmieniac..

choc powiem Ci z drugiej strony i ja mam straszne tesknoty czasem.. oj jak mnie czasem jakiegos wieczoru dopadnie to eh.. slucham polskiej muzyki ogladam zdjecia Polski badz jakies ogolne z Polski i lzy mi po policzkach plyna - ale ja skolei tu nie mam poza mezem i coreczka nikogo. jedynie z polskosci mam jedna polska msze w miesiacu i tyle.. ani sklepu ani nic wiec czasami dopada ta tesknota za Polska, choc wiem tez ze jest o wiele latwiej niz na poczatku!

olwrene mocno cie sciskam! bo wiem ze czasami doliska potrafia niezle nas przybic!
co do ang to moze sprobuj czytac po angielsku jak masz chwilke w ten sposob bys zalapala wiecej slow, wyrazen i gramatyki!
i moze probuj rozmawiac z mezem na ten temat bo najgorzej to takie cos tlumic w sobie!

ja chyba dzis zaraz polegne spac a dopiero 10:30.. ale oczy mi sie same kleja :/
 
Pawini wsrod moich znajomych, ktorzy wrocili do Polski sa nawet tacy, co mieszkali w stanach 18 lat:szok::szok:. Doszli do wniosku, ze nie ma co tu siedziec i tylko wydawac a nie dokladac i postanowili wrocic. Fakt, ze w Polsce jest dobrze, jak sie ma kase, trzeba tez miec dobra koncepcje na jakis biznes:-(:-(
Ja bardzo dobrze wspominam zycie w Polsce, mialam dobra prace, siedzialm sobie za biureczke , kawusia, papierosek. Przede wszytskim robilam to co lubilam (pracowalam w ksiegowosci). A tu juz nie jest relaksujaco, ale i tak jestem szczesliwa, bo jestem z rodzina. Wszytsko ma swoje plusy i minusy:rofl2::rofl2:
Wama , ale tutaj wkolo jest to samo i w NY, NJ, Pensylwani. :-(:-(
Owlrene wielgachbe gratulacje. To mamy nastepna pocieche w drodze. A Ty renatko jak sie czujesz i co czujesz, zebedzie?:-):-) Jesli chodzi o angielski to podejrzewam, ze napewno pracuje w szpitalu jakas pielegniarka mowiaca po polsku. A jeszcze jedno zapytaj sie o tlumaczy, teraz w sszpitalach takowych maja. U nas tak jest, nawet u ginekologa to przez telefon laczy sie z tlumaczem i jest rozmowa. Bedzie dobrze, glowa do gory. I zal sie, zal, zawsze to lzej.
Ja porod i pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze, czulam sie jak krolowa:-D:-D:-D. Zycze CI tego kochana z calego serca, bo nie ma to jak bezstresowy porod.:-):-):-)
 
reklama
Kasiek tak czytam i czytam i naprawde jest tak zle u was? bo tutaj w ogle nie zwalniaja powiem ci.. malo tego haha o w tym momencie maz sie ze mnie smieje bo mam 3 anawet 4 rozne prace :D w tym 2 part time a dwie full... i wszystkie wlasnie albo za biureczkiem albo w roznych firmach jamko tlumacz- koniec koncem w garniturku itd :)

moze kasia powinniscie sie przeniesc do innego stanu bo raczej w stanach zycie jest proste.. a napewno o wieeele prostsze niz w polsce- choc powiem ci i ja mialam super pracke dobrze platna i nic mi nie brakowalo to jednak warunki ameryk. a polskie to jak niebo i ziemia mam wrazenie.. w polsce bedziecie sie dorabiac wszystkiego cale zycie! ja uwielbiam polske ale musze przyznac ze jest strasznie smutna momentami i bardzo zapracowana :(

moze faktycznie warto zmienic stan ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry