4madlen Antos przesliczny
Neska wszystkie pamietamy

, Ty jestes dluzej na forum niz ja, ale wszystkie tutaj jestesmy dla siebie wsparciem
wiolka23 najwazniejsze, ze masz dobrego lekarza i jestes z niego zadowolona, grunt to trafic na kogos kto sie naprawde nami zainteresuje. Jak mieszkalismy w NY mielismy innego lekarza, trafilam do niego jak zaszlam w pierwsza ciaze, razem z R bylismy u niego na wizycie kiedy musial nam przekazac zle wiesci i zachowal sie z sercem naprawde, patrzyl wtedy na monitor, ja wiedzialam, ze cos jest nie tak, wiec on tylko powiedzial do R, aby mnie przytulil i to mocno, pokazal ludzkie odruchy. Po stracie zajal sie nami, potem byl z nami przez cala ciaza z pierwszym synkiem i gratulowal nam szczesliwego finalu, byl tez z nami przez pierwsze miesiace ciazy z drugim synkiem i jak podjelismy decyzje o przeprowadzce tutaj to pomogl nam znalezc lekarza i szpital na miejscu, dal namiary. Z tego lekarza tutaj jestesmy bardzo zadowoleni, to swietny czlowiek, ktory naprawde swoimi pacjentkami sie opiekuje. Mamy jego numery telefonow, zawsze mozemy dzwonic, a on nie robi problemu z tym, ze czasem ja po prostu panikuje, bo wydaje mi sie, ze cos jest nie tak czy cos, na wizytach odpowie na nasze pytania, pozartuje, podniesie na duchu. A jak lezalam w szpitalu, w ktorym on pracuje, to rowniez sie mna zajal, mamy do niego zaufanie, zna historie naszych poprzednich ciaz. Smiejemy sie, ze chyba zostanie dobrym przyjacielem naszej rodziny. Wazne, ze trafilas na takiego lekarza, dla ktorego licza sie pacjentki, a nie kasa. A wiadomo, ze w ciazy jestesmy zawsze przewrazliwione, zestresowane, bo kazda z nas ma swoje doswiadczenia i odczucia, wiec kiedy trafi sie lekarz, ktory potrafi nas otoczyc odpowiednia opieka to mamy szczescie.
Fiolka tak szykujemy sie na porod w domu

, wiec bedzie o czym opowiadac

. Ja juz Ci kiedys pisalam, ze dasz rade, bo my z R tez balismy sie jak to bedzie jak czekalismy na pierwszego synka. To wszystko przychodzi instynktownie, a dzieci zmieniaja nasze zycie na piekniejsze

. My teraz sie boimy jak to bedzie z trojeczka, ale damy rade, zawsze dajemy

.
Betiks ja sie ostatnio dosc czesto wzruszam, moze dlatego, ze dwoch synkow urodzilam przed terminem, a teraz chcialabym, aby maly jeszcze troszke wytrzymal w brzuszku, abym sie mogla jeszcze nim nacieszyc, bo ta ciaza leci mi baaaardzo szybko. U nas to bedzie trzecie dziecko, pierwsze planowane, drugie z zaskoczenia

i teraz to byla swiadoma decyzja. Kiedys w dalekiej przyszlosci zdecydujemy sie na kolejne. No a teraz jakies takie wzruszenie mnie ogarnia, ze to juz koncowka
madlen79 ja tez mam takie wrazenie, ze dzieci stanowczo za szybko rosna

, czlowiek widzi jak szybko czas uplywa jak dzieci sie na swiecie pojawiaja, ja dopiero co rodzilam moich synkow, a oni juz coraz wieksi, coraz bardziej samodzielni, moj mlodszy synus wlasnie zaczyna uczyc sie chodzic (w grudniu bedzie mial roczek) i troszke mi zal, ze jak juz chodzic zacznie to juz calkiem sie usamodzielni, hehe tak to jest, anjpeirw czekamy na pierwsze kroczki naszych dzieci, a jak juz sie doczekamy to sobie myslismy, ze za szybko

, ta ciaza mi leci bardzo szybko

. Eh nastroj jakis taki ostatnio nie teges
