Hej dziewczyny, ale naskrobałyście
, czytam was namiętnie, ja ostatnio nie miałam weny, ale już się poprawiam
. Och, oczywiście gratuluję mamusiom Vivienne & 4madlen. Dzieciaczki prześliczne, no a Antoś to kawał chłopa
Zdrówka życzę!!!
Muszę Wam podziękować
, dzięki Wam w końcu mój kochany M Skręcił łóżeczko, bo ja chciałam z tym poczekać aż do momentu trafienia do szpitala na porodówkę, a tak to już jesteśmy zwarci i gotowi na przyjście naszego maleństwa. W sumie po co z tym czekać aż do końca, skoro już tak niewiele zostało...
Zazdroszczę Ci wiolka23 takiego solidnego łóżeczka, na pewno będzie służyło Wam na długie lata całej rodzinie. My niestety mamy takie zwykłe, aby nie powiedzieć "jednorazowe" ;-)
Jestem pełna podziwu i odwagi dla mummy3, że zdecydowałaś się na poród w domu, ja jestem trzęsiportkiem i pewnie bym się nie odważyła, może dlatego, że oczekuje pierwszego dzidziusia...
Kurcze, dziewczyny, Wy piszecie, że macie skurcze itd, ja kurde nie czuję nic, czasami mi brzuch stwardnieje, albo coś mnie tam na dole ukłuje czy pociągnie, ale w sumie nie jestem wstanie powiedzieć co to jest
i czy to jest skurcz.
Muszę z Wam powiedzieć, że wczoraj zauważyłam, że mój bębenek się obniżył, patrze, a ja pod piersiami mam wolną przestrzeń, gdzie wcześniej brzuszek to miałam pod samą brodę, też takiego wczoraj powera miałam
, umyłam wszystkie okna, jeszcze spacer 1,5 godzinny zaliczyłam i dziwnie dobrze się czułam, bo zazwyczaj po śniadaniu to miałam masakrę jakoś, zawsze mi nie dobrze było. Może to przez ten obniżony bębenek, bo i zgagi mi odpuściły... Oj gdyby te biodra mnie jeszcze nie bolały to już byłoby rewelacyjnie w tym ostatnim miesiącu,nie licząc nocek, bo to jakiś koszmar - 4 razy toaleta na siku, dłonie drętwieją, boki bolą, jak ja tęsknie zaspanie na brzuszku lub pleckach.
adgama85, strasznie mi przykro z powodu tych wieści z pracy, no nie mam słów. Szkoda gadać...
Ja zwolnienie chorobowe ciągnę od połowy ciąży, niestety mój kręgosłup a przede wszystkim ból w biodrach nie pozwolił mi pracować dłużej i nie miałam wyjścia.
Basia_one, widzę, że Ty też na Zielonej Wyspie mieszkasz, a w jakim mieście, jeśli mogę zapytać, o ile to nie tajemnica?
U mnie dzień dziś ponury, ale spacerek zaliczyłam, trochę zmarzłam, ale jak wróciłam gorące kakao i ciepły kocyk sprawił cuda :-),dziś mam dzień nic nie robienia tylko odpoczywania.
A mam pytanie odnośnie piersi, czy leci Wam może ta siara? Bo mi nic a nic i zastanawiam się czy to jest normalne. Ja pierworódka, więc trochę zielona jestem...
Ach no i gdzie kupujecie te herbatki z liści malin, bo tu to wszystkie te herbatki malinowe to z owoców są a nie z liści, a to przecież nie to samo
.Pozdrawiam!\
, czytam was namiętnie, ja ostatnio nie miałam weny, ale już się poprawiam
. Och, oczywiście gratuluję mamusiom Vivienne & 4madlen. Dzieciaczki prześliczne, no a Antoś to kawał chłopa Muszę Wam podziękować
, dzięki Wam w końcu mój kochany M Skręcił łóżeczko, bo ja chciałam z tym poczekać aż do momentu trafienia do szpitala na porodówkę, a tak to już jesteśmy zwarci i gotowi na przyjście naszego maleństwa. W sumie po co z tym czekać aż do końca, skoro już tak niewiele zostało...
Zazdroszczę Ci wiolka23 takiego solidnego łóżeczka, na pewno będzie służyło Wam na długie lata całej rodzinie. My niestety mamy takie zwykłe, aby nie powiedzieć "jednorazowe" ;-)Jestem pełna podziwu i odwagi dla mummy3, że zdecydowałaś się na poród w domu, ja jestem trzęsiportkiem i pewnie bym się nie odważyła, może dlatego, że oczekuje pierwszego dzidziusia...
Kurcze, dziewczyny, Wy piszecie, że macie skurcze itd, ja kurde nie czuję nic, czasami mi brzuch stwardnieje, albo coś mnie tam na dole ukłuje czy pociągnie, ale w sumie nie jestem wstanie powiedzieć co to jest
i czy to jest skurcz. Muszę z Wam powiedzieć, że wczoraj zauważyłam, że mój bębenek się obniżył, patrze, a ja pod piersiami mam wolną przestrzeń, gdzie wcześniej brzuszek to miałam pod samą brodę, też takiego wczoraj powera miałam
, umyłam wszystkie okna, jeszcze spacer 1,5 godzinny zaliczyłam i dziwnie dobrze się czułam, bo zazwyczaj po śniadaniu to miałam masakrę jakoś, zawsze mi nie dobrze było. Może to przez ten obniżony bębenek, bo i zgagi mi odpuściły... Oj gdyby te biodra mnie jeszcze nie bolały to już byłoby rewelacyjnie w tym ostatnim miesiącu,nie licząc nocek, bo to jakiś koszmar - 4 razy toaleta na siku, dłonie drętwieją, boki bolą, jak ja tęsknie zaspanie na brzuszku lub pleckach.adgama85, strasznie mi przykro z powodu tych wieści z pracy, no nie mam słów. Szkoda gadać...
Ja zwolnienie chorobowe ciągnę od połowy ciąży, niestety mój kręgosłup a przede wszystkim ból w biodrach nie pozwolił mi pracować dłużej i nie miałam wyjścia. Basia_one, widzę, że Ty też na Zielonej Wyspie mieszkasz, a w jakim mieście, jeśli mogę zapytać, o ile to nie tajemnica?

U mnie dzień dziś ponury, ale spacerek zaliczyłam, trochę zmarzłam, ale jak wróciłam gorące kakao i ciepły kocyk sprawił cuda :-),dziś mam dzień nic nie robienia tylko odpoczywania.
A mam pytanie odnośnie piersi, czy leci Wam może ta siara? Bo mi nic a nic i zastanawiam się czy to jest normalne. Ja pierworódka, więc trochę zielona jestem...
Ach no i gdzie kupujecie te herbatki z liści malin, bo tu to wszystkie te herbatki malinowe to z owoców są a nie z liści, a to przecież nie to samo
.Pozdrawiam!\
Także na macierzyńskim będę tylko 2 m-ce ale nie mamy innego wyjścia bo nie damy też rady finansowo.
, balony mam takie wielkie i trochę pobolewają od kilku dni 
justyna0402-ja sie ciessze że mam teścia stolarze bo takto nie bardzo moglibyśmy sobie pozwolić zeby kupić łóżeczko całe z drewna prawdziwego bo to koszt kolo 1000zł a szkoda by bylo tyle dac za jedną rzecz
Bulkasia mmmmm bigosik bym zjadła ale boje sie bo zgaga i bóle brzucha by mnie pewnie poskręcały później więc nie ryzykuje
siedze i czekam na m jak wróci z pracy u nas już od godziny 15 robilo sie zimno i przymrozek lapał więc noc będzie zimna pewnie
ale to już za chwile koniec listopada więc cóż chcieć
?? Niech posiedzi jeszcze troszkę..