betiks
full time mummy :)
Hej. Nie wiem co u was, bo nie nadrabiałam jeszcze
Byłam rano zaprowadzić małą do przedszkola, bo mamuśce się mojej pospało. Poza tym i tak musiałam iść do dziewczyn po druk RMUA za październik, bo się zorientowałam, że mam za wrzesień ostatni, a wiadomo, że musi być aktualny do szpitala. Pogadałam sobie trochę z dziewczynami, zjadłam ciacho w ulubionej cukierni i z pysznym cappuchino, kupiłam sobie 2 tuniko-sukienki sweterkowe w szmateksie i dla małej spódniczkę, a dla Piotrunia pajacyka
No i ledwo dolazłam do chałupy. To jest masakra z tym chodzeniem, w ogóle nie mam sił, brzucho ciągnie, bolą plecy, stopy...
Muszę teraz trochę poleżeć, bo jeszcze mam w planie odkurzanie dzisiaj 
Lecę was poczytać ;-)
Lilith trzymaj się kochana, przytulam cieplutko
Byłam rano zaprowadzić małą do przedszkola, bo mamuśce się mojej pospało. Poza tym i tak musiałam iść do dziewczyn po druk RMUA za październik, bo się zorientowałam, że mam za wrzesień ostatni, a wiadomo, że musi być aktualny do szpitala. Pogadałam sobie trochę z dziewczynami, zjadłam ciacho w ulubionej cukierni i z pysznym cappuchino, kupiłam sobie 2 tuniko-sukienki sweterkowe w szmateksie i dla małej spódniczkę, a dla Piotrunia pajacyka
No i ledwo dolazłam do chałupy. To jest masakra z tym chodzeniem, w ogóle nie mam sił, brzucho ciągnie, bolą plecy, stopy...
Muszę teraz trochę poleżeć, bo jeszcze mam w planie odkurzanie dzisiaj 
Lecę was poczytać ;-)
Lilith trzymaj się kochana, przytulam cieplutko

Ostatnia edycja:
Mąż zebrał z naszej grzybni z piwnicy, niektóre to są wielkości jego dłoni. Muszę poszukać jakiegoś przepisu, chociaż słyszałam, żeby po prostu zrobić to w panierce jak do kotleta i usmażyć
a co sobie będę żałować :-) Dzwoniłam na oddział położniczy do szpitala swojego i powiedziano mi że dla dzidziulka nic nie muszę mieć tylko chusteczki nawilżane do pupci a tak wszytsko on dają, dla siebie wiadomo koszula, kosmetyki i takie tam i mówiła żeby koniecznie mieć ze 3 małe butelki wody mineralnej najlepiej takie z dziubkiem żeby na leżąco podczas porodu pić, że to podobno bardzo ważne!!!
uplawy rozumiem ale to ze mnie poprostu woda jakas wyciekla....wrocilismy do domu po 2 godz, ciagle sie ze mnei polewalo. Dopiero ok 10.00 ustalo takie lanie i zaczely sie takie wodniste uplawy ze juz nie czuje jak mi to leci ale widze po nowych podpaskach ze cos sie jakby saczy. Teraz jest to nawet lekko rozowawe, ale to moze byc wynik badania chyba tez??? oprocz tego jakis takie przezroczysty sluz.....sama nie wiem co o tym mysliec. Bolow jak nie bylo tak nie ma, znaczy sa ale to te co zawsze juz od tygodnia. Powiem wam ze jak tak czekalam w domu ta godzine aby oddzwonic do szpitala to sie mega wystraszylam tego co ma nadejsc - boli porodowych. Najgorsze to czekanie.....z racji tego ze myslalam ze to wody to spodziewalam sie ze lada chwila dopadna mnie te okropne bole i tak sie balam. Chyba lepiej jak bole dopadaja poporstu i czlowiek sie nie zastanawia kiedy to sie zacznie. W kazdym razie nie wiem czy to u mnie juz sie cos dzieje czy jakis falszywy alarm....
Odessałam ją dopiero ok. 13, teraz śpi przy otwartym balkonie - miałam ją werandować dziś, a jutro jak się pogoda nie zepsuje spacer do przychodni.
Brat M. przywiózł z pracy gotową grzybnię, trzeba było to tylko jakiś czas w piwnicy potrzymać i od czasu do czasu spryskać wodą czy podlać. I takie byki nam wyrosły. Teście i brat M. też mieli i już je nawet zjedli, więc trujące chyba nie są ;-) Ale jak będę go widzieć to się podpytam, może coś wie na ten temat