reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Jejku ale mi mały uciska na pęcherz :dry:

Wiolka szalejesz ;-)

Ania ja mam poprane i poprasowane do 3 miesiąca reszta w szafie czeka i w razie potrzeby się to zrobi :)
Ja ostatnio też wymiotowałam :baffled:

mummy3 to teściowie wynagradzają Ci dobrymi relacjami.
Ja nie mam dobrych ani z rodzicami D. ani z moimi niestety to przykre ale mojej winy w tym nie ma:-(
Oj naprawdę Cie podziwiam, ja mam praktycznie zero obowiązków bo co to jest ugotowac obiad czy wyjść z psem a czasem jestem zupełnie bez energii nawet sprzątać mi się nie chce :zawstydzona/y:
Mam nadzieję że po porodzie nie będę taka do niczego :zawstydzona/y:
 
Faktycznie coraz ciszej tutaj. Wróciałam z usg i jestem zadowolona:-)dzisiaj poprasowałam jeszcze troche ale nadal mam jeszcze sporo i muszędokupic body z dł. rekawem rozm. 0-3 bo sie okazało, że mam tylko dwa:szok: Nie wiem jak to sie stało.
Mam pytanko do dziewczyn po porodzie: w czymy Maluszka trzymałyscie w szpitalu? Tzn chodzi mi o to, czy były w rożkach czy kocykach?
 
Fiolka kochana nie przejmuj sie chwilowym spadkiem formy,zobaczysz jak maluszek pojawi sie na swiecie to bedziesz miala tyle obowiazkow przy nim, ze wypelni kazda minute Twego zycia :). Ja dla moich skarbow jestem 24/7 :), zawod-mama hehe jestesmy na duzurze caly czas i najpiekniejsze w tym jest, ze to daje mega szczescie. Poczekaj jeszcze troche. Moje bable wymagaja ciaglej uwagi. Np przed chwila Marcus siedzial z kubkiem niekapkiem, rozrzucal klocki, potem zaczal z tym kubkiem sie podciagac i spacerowac przy kanapie, w koncu wdrapal sie na nia i byl zadowolony, a RJ chcial kanapke, juz pomine fakt, ze wszystko mu z niej spadlo na podloge i szynka z serem ozdabiala pieknie kuchnie, potem chcial pic, wiec dalam mu soczku to wylal na siebie i trzeba go bylo przebrac, jak go skonczylam przebierac to polecial do zabawek i w nich buszuje. Dzieci wypelniaja nasze zycie po brzegi :). Co do relacji z rodzicami i tesciami. Kochana ja podchodze do tego tak, ze kazdy jest kowalem wlasnego losu, jednemu ukladaja sie relacje, a drugiemu nie, tak w zyciu bywa. Najwazniejsze to miec przy sobie kogos kto bez wzgledu na wszystko zawsze przy Tobie bedzie i w szczesciu i nieszczesciu, ktos komu jestes w stanie ufac bezgranicznie i ktos kto przytuli jak Ci zle i bedzie sie z Toba smial jak bedziesz szczesliwa. Ktos na kogo zawsze mozna liczyc. Dla mnie kims takim jest moj maz. Dla reszty ludzi jestem tylko jednostka, a dla niego towarzyszka zycia, jest swiadkiem moich wzlotow i upadkow, dla niego zawsze jestem w centrum uwagi, nigdy mnie nie oleje itd i tylko to sie liczy. Dla Ciebie kims takim jest Twoj maz, wspiera, jest z Toba. Ja do moich relacji z rodzina podchodze tak, ze moja matka swoja szanse stracila i to jej problem, przeszlam juz kiedys nad tym do porzadku dziennego i przestalam sie przejmowac. Tata mnie wychowal, ale tez relacje jakies bliskie nie byly, ale wiem, ze jest i to wystarczy, wsparcia nie oczekuje. Tesciowie sa dla nas wsparciem, jestesmy im wdzieczni, ale ja i R wiemy, ze przede wszystkim mozemy liczyc na siebie i to sie liczy. Kochana skoro te relacje z tesciami i rodzicami sa jakie sa to trudno, masz meza i za niedlugo pojawi sie na swiecie Twoj synus i wtedy bedziecie super szczesliwa rodzina :). Wiec glowa do gory. Ha moja gadatliwosc nie zna granic haha.

Bulkaasia u nas w szpitalach jest tak, ze zawsze po porodzie daja kocyki szpitalne, ale jak ja chlopcow rodzilam to mialam ze soba rozek, bo wolalam, aby byli w tym, a nie w szpitalnych rzeczach.
 
Aniu-to zdrówka ci życze:-) Fiolka-jak będziesz miala maluszka to inaczej wszystko będziesz postrzegać i zorganozujesz sie tak że będziesz wspaniałą mamą i żoną dla każdej taki czas przychodzi:happy: Gratuluje wam udanych wizyt Clodi-ja po porodzie (cc)mialam wkladke i i majtki poporodowe i do dziś mam podpaske bo niby nie aż tak bardzo ale dalej sie zemnie że tak powiem sączy:sorry2:
 
Hej, zagladam dopiero teraz bo corcia ledwo co zasnela. Pojadla i kaszke i mleko i cos czuje ze dla niej to za duzo, opycha sie a potem meczy, chyba bede musiala wczesniej jej robic to ciezsze jedzenie.

Wiolka no w pizamie mi najwygodniej, ale z drugiej strony mam chlopa w domu i tak chodzic przy nim w betach to antyseksowe jest :-D

Wychodzi jej coraz wieksza alergia na nogach, ehh teraz to ja juz nie wiem od czego to, chyba zredukuje jej owoce, bo jak miala testy robione w 10 mc zycia to wyszlo ze prawie na wszystkie owoce jest uczulona. Kupy robila mi od zawsze zielone, teraz czasem robi brazowe i pomaranczowe. Sluzu w nich nie ma, ale nozka brzydko wyglada i chyba ja swedzi juz teraz. Mam nadzieje, ze w koncu wyrosnie. Jeszcze teraz wychodza jej czworeczki na gorze, to troche robi zadkie...

mummy3 - musze powiedziec ze fajnie tam masz, ja mam dosc dobry kontakt z rodzina i tesciami, ale to chyba dlatego ze zadko sie widzimy i rozmawiamy. Zazwyczaj na gg lub skype. Polske odwiedzamy raz lub dwa do roku. A ta sie zastanawiam przy tak licznej rodzinie, kiedy ty masz czas takie dlugie posty pisac :-D Nie zrozum mnie zle, fajnie sie je czyta i az dziw bierze ze masz sile i czas na to :-D

Ide zrobic kolacje.
Misia - kciuki za jutro, zazdroszcze w pozytywnym znaczeniu :)
 
reklama
Ja w skrocie bo juz poznawo:sorry2:

Wisienka
ja dalej pracuje, macierzynski zaczynam w przyszlym tygodniu w srode, albo czwartek;-)

Nathani wszystkiego czego sobie tylko zamarzysz, no i przede wszystkim krotkiego i bezbolesnego porodu no i oczywiscie zdrowej slicznej coreczki:-)

Misia kciuki zacisniete, myslami jestem jutro z Toba:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry