Witam serdecznie wszystkie grudniowe mamusie.
Niesmialo do was dolaczam.
Liczac od ostatniej @ jestem w ciazy 6 tygodni i 4 dni. A data porodu wg kalkulatorow to ok 20 grudnia
:-)
O ciazy wiem juz od kllku dni. Pierwszy test zrobilam 23.04, dopiero po 9 dniach od spodziwanego @. Akurat byly moje urodziny. Jak zobaczylam dwie kreski to myslama ze spadne z kibelka. Jest to najlepszy prezent urodzinowy w moim zyciu.
Test powtorzylam po 2 dniach i to samo: 2 wyrazne krechy :-).
U lekarza jeszcze nie bylam. Wizyte mam dopiero na 7go maja i nie wiem jak do tego czasu wytrzymam.
Jestem bardzo szczesliwa ale tez pelna obaw bo to moja pierwsza ciaza.
Z objawow mam niewielkie mdlosci i brzuch mnie czasem pobolewa tzn. bardziej cmi niz boli. Piersi wogole mnie nie bola ani nawet nie sa powiekszone i nie widze w ich wygladzie zadnych zmian, ale chyba nie powinnam sie na zapas martwic ?
I jeszcze jak przychodzi pora posilku to robie sie tak okropnie glodna, ze prawie nie moge wytrzymac i jesli czegos w tej chwili nie zjem to robi mi sie slabo.
Ogolnie staram sie myslec optymistycznie, biore kwas foliowy, zmienilam diete na zdrowsza i odliczam dni do wizyty u lekarza. Wlecza sie te dni strasznie !
Jak pojde do lekarza to bede juz w ostatnim dniu 7go tygodnia. Bedzie juz cos ciekawego na usg widac ?