reklama

Mamuski grudniowe

Nie nadrobie dzis:-( odwiedzilam tylko wiesci ze szitala:sorry:

Milo wczoraj mial sprawdzane bioderka, sa ok:) a dzis bylismy na kontroli u pediatry i wszystko ok tylko kolorek jej sie nie podobal, bo rzeczywiscie Milo dosc zoltawy jeszcze:( wyslala nas do szpitala na badanie, w szpitalu pobrali krew wkuwali sie ze trzy razy i musielismy czekac na wyniki bo jakby byly zle to musielibysmy zostac na oddziale na lampach, ale wynik byl 14,8 a od 16 zostawiaja w szpitalu takze nam sie jeszcze udalo i wypusicili nas do domku, maly chyba te badania dosc odczul bo wisial na cycach 1,5 godziny.

Jutro sprobuje poczytac co u Was kciuki za brzuchatki;-)
 
reklama
Fiolka mój mały też miał żółtaczke i położna kazała go przy oknie stawiać w foteliku jak słońce świeciło i teraz ma już normalny kolorek

4madlen ja pępuszek psikałam kilka razy dziennie octaniseptem i odpadł po równych 2 tygodniach

Viv mój synek miał krostki jakieś 3 dni zaczęłam mu twarz 2 razy dziennie myć rumiankiem i wszystkie zniknęły i teraz już normalnie go myje i nic sie nie pojawia

A ja w niedziele chrzczę mojego maluszka i jade właściwie to już dzisiaj na zakupy, muszę jakąś suknię sobie sprawić :-) no i synciowi jakieś wdzianko. Wreszcie zaszaleje na sklepach bo strasznie mi tego brakowało
 
Nathani oj nie jest powiedzianr ze ostatnia :-D Ja dzis moze dostane date wywolania, ty juz znasz. U nas czekaja nawet do 10 dni po terminie a ja termin mam na 31.12 wiec moze byc ze dadza na za tydzien :szok: Choc bede walczyc zeby bylo wczesniej.
No to czas szykowac sie do szpitala:dry:
 
Basia ja znam datę kiedy mam się zgłosić do szpitala a wiesz jak to jest z wywoływaniem, czasem rozkłada się na kilka dni. Nic teraz muszę pilnować ruchów .
Powodzenia na wizycie , trzymam mocno. Zgaga mnie dobija:baffled:
 
Ale cisza :szok:

Ja mam dziś pobudki od 5, Mała ciagle woła o jedzenie, ale od 6 "biega", kręci się jak nigdy więc i pewnie więcej spala :sorry2:

U nas dziś piękne słońce, ale temp. na minusie.

Idziemy dziś do rosmana, bo do końca roku z kartą rossne -20% na wszystko, nie tylko dziecięce, a lista zakupów już jest, Kupię też chyba jakiegoś emolienta do tej buziulki :confused:

Clodi fajnie, że już chrzcisz, my chcemy chrzcić w rodzinnym mieście, mała szansa że uda się w styczniu, więc jak nie to dopiero Wielkanoc :-( Ubranko dla Małej mam, tzn. przynajmniej takie na dom, śliczny pajacyk, ale możliwe że teściowa będzie chciała zasponsorować taką haftowaną sukienkę, spróbuję jej wybić to z głowy bo to drogie, robione indywidualnie, ręcznie a w sumie na jeden raz. Nie jest nam potrzebna do szczęścia ale jak pisałam - i moi rodzice i teściowie zwariowali na punkcie Marysi, nie do końca myślą racjonalnie ;-)
Udanych zakupów :-)

Nathani masz termin wywołania? Coś nie doczytałam chyba. Kciuki za nierozpakowane "niedobitki". Wszystko się ułoży :tak:
 
dzien dobry :-)
Viv moja tez tak pedaluje ,smiejemy sie ze na rowerze jezdzi :-D
Clodi udanych zakupow ;-)
Noukie fajnie,ze u was z bioderkami wsio si ;-),my mamy 17 stycz.:tak:
nathani,basia moze porod sam sie rozkreci i nie bedzie trza wywolywac ,:tak:&&&&& zaciskamy ;-)
no i za pozostale brzuchatki ,abysmy juz wszystkie nasze szkraby mialy w ramionach ;-)
 
Hej, hej :happy: U mnie nocka do bani, mały ciągnął cyca co 1,5 godz, więc ledwo na oczy patrzę :dry: Teraz śpi i pewnie ze 2 bite godz tak będzie spał. Ale nie prześpię się, bo mała ma nowe puzzle i chce, żebym z nią układała (ma fioła na punkcie puzzli); wieczorem chyba wpadną znajomi z niunią m-c starszą od Piotrusia, więc muszę ogarnąć chałupę. Na jutro tez się ktoś zapowiedział, ale nie pamiętam kto :baffled: Lubię się spotkać ze znajomymi, ale z racji powiększającego się debetu w spaniu ciężko mi wszystko ogarnąć i dbać, by goście mieli co zjeść i czy się napić. I nie mówię tu o jakimś wystawnym biedzie, ale o zwykłej kawce i czymś ku temu.Choć w niedzielę robiłam kurczaka pieczonego z ziemniaczkami i tiramisu na deser, a goście byli od 12 do 18 :dry: Ale przynajmniej mała się wyszalała z 3 letnią koleżanką :-) Ale muszę powiedzieć, że mój M. bardzo mi pomaga i bez niego nie dałabym rady :tak:
Basia powodzenia na wizycie :tak:
nathani może chlapnij się na prawym boku na tym ktg, bo u mnie na lewym też skurcze zanikły na amen i odesłali do domu, a kilka godzin później wracałam do nich z rozkręcającym się porodem :dry: I w ogóle tak mi się przypomniało, że na porodówce już nie miałam skurczy jak leżałam na plecach, a jak tylko przerzuciłam się na bok, to od razu bóle i tak urodziłam właśnie, na lewym boku :blink:
Mój mały tez majta nogami, ale częściej ma postawę na motorzystę, tj. rączki wyciągnięte do przodu i zaciśnięte piąstki i robi przy tym min i wydaje mruczące dźwięki i śmiejemy się, że motor odpala, bo czasem przy tym bączy, więc są dodatkowe efekty :-D
U nas słoneczko, ale też zimno.
Miłego dnia wam życzę :tak:
 
Ostatnia edycja:
clodi ja na ten pępek zużyłam dwa i pół opakowania octeniseptu i nie odpadł, ale miał bardzo grubą pępowinę... w szpitalu się dziwli ze taka gruba
Vivienne my chyba też w wielkanoc ochrzcimy :P w którym kościele palnujecie? :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry