reklama

Mamuski grudniowe

Witajcie :-)
ja niestety znowu tak króciótko bo najpierw Julka okupowała kompa później najpierw wykąpałam Wojtka a później usypiałam Julkę bo zasnąć nie mogła a jutro przedszkole:baffled:

my sylwka spędziliśmy w czwóreczkę - ostatnio sami siedzieliśmy w domku jak byłąm w ciąży z Julką więc nawet było miło :-) Julka bardzo chciała dotrwać do północy ale ok 22:30 zapytała czy może trochę pospać i tak pospała do rana :-D próbowalismy delikatnie ją budzić ale nie wykazała chęci więc nie męczylismy jej :-D Wojtuś o dziwo też pięknie przespał te huki, poczatkowo bałąm się o niego, nawet sprawdzałam co chwilę czy oddycha ale spał spokojnie jak aniołek :tak:

my też na razie nie będziemy chrzcić bo chcemy dostosować się do naszego rodzeństwa które jest za granicą i nie wiadomo jak z urlopami będzie, więc ostatecznie na święta wielkanocne....

Wojtuś tez pzreciąga się wygynając baaardzo często, szczególnie gdy go kłądę na przewijak i wie że będzie rozbierany :-D co do oczek to nie zauważyłam żeby kierował je w dół, a zezuje też ale to normalne u takich maluszków

niestety nie odpadł nam jeszcze pępuszek - wisi juz na ostatniej niteczce, krusy się od spodu ale niestety ... a już 3 tyg minęły:no: ale mam nadzieję że teraz to już kwestia dni

my wczoraj byliśmy na pierwszej wizycie w poradni i na szczęście wszystko dobrze a jutro czeka nas usg bioderek:-) w piątek znowu z Julką na założenie holtera... jakis cięzki ten początek stycznia:baffled:
 
reklama
Witajcie mamuśki NOWOROCZNIE. Ten rok dla każdej z nas będzie pełen wyzwań. Życzę żeby był najszczęśliwszy jaki do tej pory przeżyłyście.

Nathani powodzenia!

Zdrówka życzę wszystkim chorowitkom.

U nas pomalutku. Mała ogólnie jest grzeczna, przez ostatnie kilka dni pojawiły się problemy z brzuszkiem. Pręży się i napina. Co dajecie swoim pociechom na brzuszek?
 
Witam i ja :-)
Nathani kcuki
Kasiu powodzenia na USG :-) i z Julcią też :-)
Wczorajszy spacerek udany :-) Laura przeszczęśliwa, że mogła powozić siostre :-)
W nocy dziś Chłopine Moją wystraszyłam...:-( Jakieś drgawki mnie dopadły, najpierw bylo mi cholernie zimno, później były już same drgawki a mi gorąco..:confused: Nie wiem co to moglo być ale podejrzewam, że ze zmęczenia, wczoraaj spałam tylko 3h plus niedospania z poprzednich nocy i się skumulowało :-( Ale dziś już lepiej
Lenka dała mamie pospać. Najpierw karmienie koło 1-ej, później przed 5, następnie 7:30 :-) I nawet wiszenia na cycu nie bylo za długo :-D I wstałam kolo 10, bo Laura przyszła Mame obudzić :-)

Ciekawe jak tam Aurelka i Nathani :-)
Ide do Moich Dziewczyn, trzymajcie sie Mamusie cieplutko :-)
 
Dzień dobry my tez dzis pospałysmy do 10 prawie:szok: listonosz mnie dzwonkiem obudzil i musiałam isc w szlafroku list odebrać o 10:zawstydzona/y:to sobie pomyslał tyle godzin a ja w łózku:sorry2: Nastka biedna chora apetytu nie ma teraz :sorry2:pojawil sie u nas kaszel jak tak dalej pójdzie to bedziemy musiały lekarza odwiedzić:dry: Clodi super ze chrzciny macie juz za soba my sie szykujemy na luty chcielismy w styczniu ale ubiegła nas siostra m mamy z jednego misiaca małe i m idzie do niej za chrzestnego wiec musimy tak rozłozyc obie uroczystosci zeby nie było tydzień po tyg u nich mamy chrzciny 20 stycznia. Wiecie co u Ciril? Nathani pisała ze łazienka w szpitalu porazka jedna na 7 pacjentek plesn na suficie i wogóle miejmy nadzieje ze niedługo tam bedzie i szybko do nas wróca:tak: Fiolka-sily ci zycze znam warunki szpitalne dla mam przy dzieciach bo nieraz siedziałam przy Nastce tylko u nas w szpitalu na taborecie przez 3 tyg i to byla masakra dla malego buziaczek w czółko i powrotu do domku;-)
 
Wiolka, Fiolka zdrówka dla waszych pociech
Nathani powodzenia, jestem myślami z Tobą
My się za chwilę wybieramy do pediatry pierwszy raz. Marta straszna wczoraj była, ciągle by na mnie wisiała, ale wcale nie piła, tylko byle pociumkać na śpiocha, a jak się ją odłożyło do łóżeczka to max 15 minut i z powrotem na cyca. M. ją załatwił wieczorem, siedział przy niej 1,5 h i wciskał jej smoczek, w końcu zasnęła. W nocy już fajnie piła na szczęście, co 2 h, potem co 1h już nad ranem. Czytaliśmy na necie i nie jesteśmy z tym sami, a ile mam tyle opinii. Na razie odpukać śpi już 2h, zaraz ją muszę wybudzić przebrać i nakarmić
 
Wiolka ja też pospałam do 11:30 jak się mały na kolejne karmienie obudził :szok: Jakiś ciężki dzień dzisiaj bo i mała też śpi, a zazwyczaj od 7 rano już na nogach była. Wstała na chwilę kołowata i nawet nie chciała jeść, bo "nie miała siły", napiła się odrobinę wody z sokiem i dalej śpi. Mam nadzieję, że się nie rozchoruje :shocked2: Ja też bym w sumie jeszcze spać poszła, no ale muszę jakiś obiad upichcić i w ogóle chociaż odrobinę ogarnąć.
Nie doczytałam wszystkiego, ale widzę że nathani i Aurelka na porodówce - może już tulą?:sorry2: Trzymam &&&& żeby wszystko było ok :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry