kasia_s
marzec 2008/grudzień 2012
Witajcie :-)
ja niestety znowu tak króciótko bo najpierw Julka okupowała kompa później najpierw wykąpałam Wojtka a później usypiałam Julkę bo zasnąć nie mogła a jutro przedszkole
my sylwka spędziliśmy w czwóreczkę - ostatnio sami siedzieliśmy w domku jak byłąm w ciąży z Julką więc nawet było miło :-) Julka bardzo chciała dotrwać do północy ale ok 22:30 zapytała czy może trochę pospać i tak pospała do rana
próbowalismy delikatnie ją budzić ale nie wykazała chęci więc nie męczylismy jej
Wojtuś o dziwo też pięknie przespał te huki, poczatkowo bałąm się o niego, nawet sprawdzałam co chwilę czy oddycha ale spał spokojnie jak aniołek
my też na razie nie będziemy chrzcić bo chcemy dostosować się do naszego rodzeństwa które jest za granicą i nie wiadomo jak z urlopami będzie, więc ostatecznie na święta wielkanocne....
Wojtuś tez pzreciąga się wygynając baaardzo często, szczególnie gdy go kłądę na przewijak i wie że będzie rozbierany
co do oczek to nie zauważyłam żeby kierował je w dół, a zezuje też ale to normalne u takich maluszków
niestety nie odpadł nam jeszcze pępuszek - wisi juz na ostatniej niteczce, krusy się od spodu ale niestety ... a już 3 tyg minęły
ale mam nadzieję że teraz to już kwestia dni
my wczoraj byliśmy na pierwszej wizycie w poradni i na szczęście wszystko dobrze a jutro czeka nas usg bioderek:-) w piątek znowu z Julką na założenie holtera... jakis cięzki ten początek stycznia
ja niestety znowu tak króciótko bo najpierw Julka okupowała kompa później najpierw wykąpałam Wojtka a później usypiałam Julkę bo zasnąć nie mogła a jutro przedszkole

my sylwka spędziliśmy w czwóreczkę - ostatnio sami siedzieliśmy w domku jak byłąm w ciąży z Julką więc nawet było miło :-) Julka bardzo chciała dotrwać do północy ale ok 22:30 zapytała czy może trochę pospać i tak pospała do rana
próbowalismy delikatnie ją budzić ale nie wykazała chęci więc nie męczylismy jej
Wojtuś o dziwo też pięknie przespał te huki, poczatkowo bałąm się o niego, nawet sprawdzałam co chwilę czy oddycha ale spał spokojnie jak aniołek
my też na razie nie będziemy chrzcić bo chcemy dostosować się do naszego rodzeństwa które jest za granicą i nie wiadomo jak z urlopami będzie, więc ostatecznie na święta wielkanocne....
Wojtuś tez pzreciąga się wygynając baaardzo często, szczególnie gdy go kłądę na przewijak i wie że będzie rozbierany
co do oczek to nie zauważyłam żeby kierował je w dół, a zezuje też ale to normalne u takich maluszkówniestety nie odpadł nam jeszcze pępuszek - wisi juz na ostatniej niteczce, krusy się od spodu ale niestety ... a już 3 tyg minęły
ale mam nadzieję że teraz to już kwestia dnimy wczoraj byliśmy na pierwszej wizycie w poradni i na szczęście wszystko dobrze a jutro czeka nas usg bioderek:-) w piątek znowu z Julką na założenie holtera... jakis cięzki ten początek stycznia


Nie wiem co to moglo być ale podejrzewam, że ze zmęczenia, wczoraaj spałam tylko 3h plus niedospania z poprzednich nocy i się skumulowało :-( Ale dziś już lepiej
listonosz mnie dzwonkiem obudzil i musiałam isc w szlafroku list odebrać o 10
to sobie pomyslał tyle godzin a ja w łózku
Nastka biedna chora apetytu nie ma teraz
Ja też bym w sumie jeszcze spać poszła, no ale muszę jakiś obiad upichcić i w ogóle chociaż odrobinę ogarnąć.