bulkaasia
Fanka BB :)
Hej dziewczyny, u nas nocka w miarę spokojna za to od rana Mały nie chce spać. Zdarzaja mu sie króciutkie drzemki i to tylko na moich rękach, próby położenia do do łóżeczka kończa się fiaskiem. Otwiera oczka i płacz. Masakra
jestem zmeczona i do tego sama bo mąż w pracy a córka u koleżanki, ehhh.. Nadal jestem w piżamie bo nie mam jak sie umyc i przebrać nawet:-( No ale cóż, takie życie.
naty moja córka miała takie objawy i lekarz przepisał jej Nutramigen i po kilku dniach było super. Miała alergie i zatopowe zapalenie skóry. Teraz mój jest na mleku SMA1 i jak narazie jest dobrze:-)
sarka zycze aby kapustka Ci pomogła ;-)
4madlen wydaje mi się, że to Ty wyznaczasz datę chrzcin i goście powinni sie dostosować a nie robic pod innych.
Uciekam bo Mały ryczy ...
jestem zmeczona i do tego sama bo mąż w pracy a córka u koleżanki, ehhh.. Nadal jestem w piżamie bo nie mam jak sie umyc i przebrać nawet:-( No ale cóż, takie życie.naty moja córka miała takie objawy i lekarz przepisał jej Nutramigen i po kilku dniach było super. Miała alergie i zatopowe zapalenie skóry. Teraz mój jest na mleku SMA1 i jak narazie jest dobrze:-)
sarka zycze aby kapustka Ci pomogła ;-)
4madlen wydaje mi się, że to Ty wyznaczasz datę chrzcin i goście powinni sie dostosować a nie robic pod innych.
Uciekam bo Mały ryczy ...

no ale obiadek byl pyszny. Na szczescie pepuszek malemu sie ladnie zwija, szybciutko sie go pozbylismy. Przemywamy mu jeszcze spirytusem.
4Madlen my ustalilismy termin chrztu na 17 lutego i tez miałam z bratem spiecie o to bo oni mieszkaja od nas 200 km i mówil ze przyjedzie a ich synek ma 16 lutego 2 latka i wiedzialam o tym ale m siostra też urodziła córke w listopadzie i już w grudniu mówila że oni będą chrzcić w styczniu a u nich w kosciele tak jak u nas chrzty robią w 3 niedziele miesiąca i m ma byc chrzestnym wiec nie moglismy my tez zrobic w styczniu i padło na kuty to mój jedyny brak powiedział ze oni nie przyjada bo w sobote robią małemu 2 latka i kazał mi przelożyc chrzciny powiedziałam mu ze chrztu nie przełoże bo wszystko mamy ustalone a oni urodziny małego mogą przesunąć o tydzień w przód lub w tył ale nie przelożą i ich nie będzie przykro mi ale życie....sami wybrali
Ale przyjechał czarny samochód z Exitusa i już wiedziałam, że coś się stało złego :-( Myślałam, że oni oboje albo któremuś z nich się coś stało, ale ich zobaczyłam później, jak wynosili ciało. Okazało się, że na dole pod naszą sypialnią mieszkała jakaś ich starsza ciotka obłożnie chora, nie chodząca i ona się zaczadziła :-( Nawet nie wiedziałam, że tam jeszcze ktoś mieszka, skoro oni tak sobie głośno pozwalali na "przytulanki". I dobrze, że ja mam w zwyczaju codziennie bez wzgl. na temp. wietrzyć każde pomieszczenie w domu i jestem wdzięczna Bogu, że tak zrobiłam. Co prawda my mamy ogrzewanie gazowe i czujnik czadu w domu też, ale od nich poszło jakoś strychem, bo czuć było bardzo dymem z niego. A wejście na strych (który jest nad całym mieszkaniem) mamy z kuchni. I w sumie więcej nie wiemy, bo M. miał iść do sąsiada pytać, ale ktoś z rodziny potem przyjechał i pomyśleliśmy, że to nie najlepszy moment w tej ich tragedii. Trzęsłam się jeszcze przez pól dnia mając świadomość, że człowiek się kładzie spać i może się już nie obudzić :-( I taką właśnie adrenalinę miałam od rana, żadna kawa mi nie była potrzebna 
