Witam ;-) Ja właśnie wstałam... Noc do d**
Mała wyła wręcz od 22 do 2 w nocy. Ale ani się nie prężyła, ani ją brzuszek nie bolał, ani kolki nie miała... Nie wiem co jej było do tej pory... Zasneła na tacie. Później o 2:30 cyc. Potem 3:30 cyc.... Rano od 6 do 7:30 też walczyłam z nią... Teraz oczywiście śpi... Po 6 co ją odłożyłam do łóżeczka to oczy jak 5zł i ryk... W końcu wziełam ją do nas i zasneła i śpi tak do tej pory... Starsza zamiast mnie obudzić jak wstała, to prawie calą próbką sudokremu się wysmarowała

. Obudziłam się, bo spadła z fotela

Nie wiem jak ona to zrobiła... Ale wiem, że nie da się funkcjonować normalnie z dwójką maluchów po prawie całej nocy nie przespanej...
Nathani my jeszcze nie byliśmy. Czekamy na PESEL.
Betiks dobrze, że Wam się nic nie stało.
Ciekawe jak Marysia po podróży :-)
U nas dziś -6*... A chciałam w końcu lekarzy na becikowe pozałatwiać... Zaraz starsza tylko wezme i pójdziemy papiery wydrukować, mój lekarz co prawda pod domem prawie urzęduje, ale przed 10tc byłam u innego

I tam też będę musiała podejść

... Chyba, że któraś się orientuje, czy położna może mi podbić na podstawie karty ciąży??? Bo jutro akurat ma być.
Ide sie ubrać akurat Mała wstanie nakarmie ja, starsza zdąży zjeść i pójdziemy :-)
Miłego dnia :-)
Asiu jak nam się Mała prężyła wypiłam bawarke z anyżem

Wypiłam u teściowej wczoraj po południu a jak przyszliśmy do domu to Mała się "odblokowała" i to tak konkretnie, że nawet plecy miała całe "zarobione:

. I nawet "fajnei purkała

. Od teściowej dostałam pare "gwiazdek" anyżku :-) A wczoraj jak dawała taki koncert, zaparzyłam jedną gwiazdke, rozrobiłam troche z wodą i jej daliśmy do wypicia :-). I w sumie nie wiem, czy to pomogło, czy padła ze zmęczenia... Ale po południu na pewno pomogło :-)