reklama

Mamuski grudniowe

reklama
Ja się chyba będę musiala przylączyć do mamusiek, które walczą z mdlościami....;/ Zwracać nie zwracam, ale mam odruchy wymiotne... A mdli mnie jak nigdy.... Wczoraj pozwolilam sobie na kawe. Bylo ok. Dziś już kawy nie moge...;/ Czeka aż A. dopije :-D:-D
emka26
to super, że serduszko bije:-) Lukaj dupka, lykaj :-)

Ja się mojego serduszka nie moge doczekać.....
 
Ja też się witam . Jestem kolejny dzień w pracy , ale nudy tu straszne :-(
No ale jeszcze dziś i jutro i w czwartek wolne..
 
Hej.
Ja oczywiście rano wymiotowałam...

nathani to czekam z Tobą ;)

Ania, o kurcze nie wyobrażam sobie jeść w nocy :/

bulkaasia gratulacje 8 tygodnia ;)

Witam resztę dziewczynek :-)
 
Dziendoberek.

Mialam wczoraj gosci i nie mialam czasu zajzec wieczorem.
Mialam miec wczoraj wizyte. poszlam do lekarza a tam mi mowia ze ja przeciez wizyte mam we wtorek. Bo moj lekarz nie przyjmuje w poniedzialki. Ech cos mi sie pomieszlao, zakrecona jakas chodze :/
No nic. musze dzisiaj przetrwac do tej 19.30. Oby czas szybko minal. Bardzo chce zobaczyc bijace serduszko

Zycze wszystkim milego dnia
 
Ania nie ciekawie mi jest. i strasznie zimno. Ja też jem w nocy inaczej się nie da takie ssanie i ból. i to mulenie może jakbym zwymiotowała to by lepiej było ale tylko muli i ciągnie na wymioty:baffled:
cinamona trzymam za wizytę:-)
 
Witam nową Mamę
Anka super wieści gratulację:-D

Sarka dobrze że plamienie ustało
Majja ja też chodzę prywatnie bo wtedy lekarz godzinowo dostosuje się do mnie mój bierze 120zł za wizytę
Nathani współczyję Ci kochana i życzę żeby było lepiej
 
Ja mialam jedna nic gdy obudzilam sie glodna ale przetrwalam od tamtej pory nie zdarzylo sie to wiecej.
Koncze sniadanko I herbatke. Bedzie trzeba zebrac sie do sprzatania. Eh tylko sil brak jeszcze.
 
reklama
witam serdecznie kobietki!
od pewnego czasu was obserwuję i w końcu postanowiłam dołączyć :)
pisałam już tutaj na forum na Sierpień 2012, ale niestety :( poroniłam, stwierdzono na drugiej wizycie obumarłą ciąże, serduszko nie biło i dziecko nie rozwijało się. Cała sprawa zakończyła się 28.01 (dokładnie w moje urodziny). Ale postanowiłam się nie poddawać.Chęć posiadania dziecka jest silniejsza niż wszystkie moje smutki. Zaczęliśmy się starać jakieś 1,5 miesiąca po tym wydarzeniu i nasz Aniołek wysłał nam braciszka lub siostryczkę.Jestem znowu w ciąży i cieszę się ogromnie. Teraz nie pozwole odejść mojej kropeczce :-) wszystko musi być dobrze. 14.Maja mam pierwszą wizytę,troszke późno,ale sama tak chciałam. termin 30 grudzień.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry