reklama

Mamuski grudniowe

kabeska - dinozaur to ja hihihihi 35 na liczniku
mokka - kochana nie bój nic u mnie też nie było widać nic kompletnie a za kilka dni już był pęcherzyk. czasu trzeba.
no mdli okrutnie, mąż mój kochany robi grila i cóż jak chęci brak:no:
ledwo z wanny wyszłam straszna ta słabość ale jeszcze trochę i wiatr w zagle:-)
 
reklama
Mokka, Kabeska witam Was i trzymam kciuki za Wasze maleństwa.
Kabeska a ile ty masz lat, że uważasz sie za dinozaura?:-)
Fiolka daj sobie spokój z tym czytanie bo tylko bzdury nabijasz do główki;-)
 
Ostatnia edycja:
nahani- a ja 36
no i pierwsza ciąża. Najbardziej mnie będzie wkurzało jak będę już w szpitalu i będą na mnie mówiły położne i lekarze "stara pierwiastka". Staro jakoś się nie czuje. A swoją drogą skąd oni biorą te nazwy?:-D
 
Kebaska stare to są te co maja po 50 i rodzą, teraz kobiety świadomie decydują sie na późniejsze macierzyństwo ja cały czas uważam ze. Pierwsze miałam za wcześniej bo byłam tuż przed 30 urodzinami. Nie masz powodu do czucia sie staro
 
kabeska moja kuzynka ma 38 lat i w lipcu rodzi pierwsze dziecko. Ma gdzieś gdy jej mówią, że jest za stara. Ona dopiero dojrzała do decyzji by być matką i to była jej świadoma decyzja. także kochana - głowa do góry:-). Pamiętaj, że tutaj zawsze znajdziesz wsparcie i pomoc.
 
nathani dzięki za pocieszenie :-) czekam na ten czwartek jak na jakiś wyrok;-). ale pocieszam się, że tym razem przyrost bety miałam prawidłowy a za pierwszym razem od początku było coś nie tak z tą betą.
Tez mam ochotę na grilla ale mój mąż jest już tak na wszystko wyczulony, że nie pozwoli mi zjeść nawet jednej małej kiełbaski. Zwariował przez tę ciążę:-) codziennie robi mi śniadania, obiadki i kolacje(oczywiście odpowiednio zbilansowane) i każde odpoczywać i odpoczywać:-D ale ile można...
 
Tak to już jest dziewczyny jak pół życia się słyszy- a kiedy będziesz miała dziecko? Zegar biologiczny bije, babcią będziesz na wywiadówki chodziła itp. Moja mama też regularnie z płaczem: kiedy ja zostanę babcią??? i oczywiście ciągle tel. z informacją, że ta lub owa jest w ciąży a ja? Nikt nie pomyśli, że po prostu ktoś się stara, leczy i po prostu nie może. A ja najpierw nie chciałam, bo byłam z nieodpowiednim facetem, a jak już chciałam to nie mogłam, bo ciągle coś. Ale najważniejsze, że jest postęp. Bo już się obawiałam, że zostanę kocią mamą- bo już mam dwa, a co by było za parę lat?:szok:
 
Mokka85 - gratuluję męża, oby mu zostało tak do końca. A na usg będzie wszytko dobrze. Ja też czekam na wizytę 14 maja, bo na pierwszym usg niewiele było widać, fasolkę 3.4 mm i tętno. A że nie mam żadnych mdłości i zachcianek więc nie bardzo wierzę, że jestem w ciąży. Poza tym świetnie się czuję. Chciałabym już coś więcej zobaczyć.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry