reklama

Mamuski grudniowe

Nathani ja porod mialam 30 godzin skurcze od samego poczatku co 5 min I zero rozwarcia przez bardzo dlugo. I choc nie spalam 2 dni to potem przez poporodowa adrenaline nie spalam kolejne 2;)
 
reklama
Ja Laure rodzilam 15 godzin. W nocy wody odeszly, skurczr co pol godziny. Na porodowke szlismy z buta z racji tego ze mamy 5minut drogi:-D. Teraz czego soe boje to ze nie zdaze dojsc :-D
 
Joanna to gorzej ode mnie..
Miejmy nadzieję, że teraz będzie nam lżej...musimy myśleć optymistycznie choć po takich doświadczeniach ciężko jest...
Sarka super szybki ci poszło

Moje oba porody na oksytocynie;-(
 
Mimo wszystko życzę Wam i sobie szybkich, lekkich i bezbolesnych porodów, książkowych dzieciaczków i żadnych problemów.
U nas dziś w regionie sporo atrakcji więc zaraz wybywamy i może dopiero wieczorem wrócimy. Mam nadzieję że was później jakoś nadrobię :-D
 
U mnie znowu bedzie cc, ja nie boje sie samego porodu jesli chodzi o porod naturlany, ja sie boje tego, ze cos moze pojsc nie tak, tyle sie ciagle slyszy, o tym braku akcji porodowej, niedotlenieniach, nie to nie dla mnie:sorry2::sorry2::sorry2: wole juz sie po tej cc pomeczyc;-)

Nathani licho dzis:-( caly czas walcze czy wziac te tabsy, ale sobie obiecalam, ze dopoki nie bede zwracac nie bede ich brala, no i nie zwracam, ale mdli niemilosiernie:sorry2:do tego pada i szaro i zimno i nawet M mnie drazni:zawstydzona/y: A u ciebie??????
 
Moje dziecię urodzone w 40-41 tc dokładnie 3 dni po terminie wg OM miało 3600g i 56cm :happy2: Mam nadzieję że to będzie podobno albo może troszkę mniejsze bo chciałabym jednak spróbować urodzić naturalnie. Ale zobaczymy jak to będzie... A boję się tego porodu i to nawet bardzo że będzie tak jak poprzedni czyli 24 h męczarni , skurcze , brak postępu porodu a na koniec cesarka...
Ale powiem Wam że 1m-c temu rodziła moja koleżanka drugie dziecię i urodziła w niecałe 20 minut..
Sarka gratuluję szybkiego porodu też tak bym chciała:-)
 
Ja nie wiem od czego to zależy....u mnie oba porody nie szły mimo masażu szyjki (nigdy więcej), przebicia pęcherza płodowego. dopiero po oksy poszło.Nie chcę myśleć nawet póki co...
Noukie jakos nie najgorzej póki co. Tylko to podbrzusze czuję:no: Odliczanie trwa miejmy nadzieję że po 12 będzie nam już całkiem dobrze. Ty masz cc ze wskazań?
 
Kurczę, do Was to trzeba wcześnie wstawać, bo potem 3 strony zaległości :P A ja się podniosłam po 10ej dopiero :D A Wy porodami straszycie. Mnie z jednej strony to przeraża, ale bardziej właśnie, że coś może się nie udać, że lekarz/położna czegoś nie zauważą, coś zbagatelizują, zrobią nie tak... Z drugiej strony to nie mogę się doczekać :) Ból zniosę, tak myślę, twarda jestem ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry