G
goko
Gość
witajcie... udało mi się Was nadgonić... tyle stron ale dałam radę...
niestety wczoraj zaliczyłam szpital :-( w piątek fatalnie się czułam i po południu zaczęłam plamić... lekarz kazał wziąć no spę i leżeć... niby się uspokoiło ale rano w sobotę powtórka a, że lekarz nie odbierał telefonu udaliśmy się na ostry dyżur... niestety nic konkretnego się nie dowiedziałam :-( najważniejsze, że dzieciątko żyje i nawet nam machało
ale skąd plamienie to nie wiem.... dostałam tylko jakieś leki na infekcje w pochwie
wczoraj wieczorem znów ból i plamienie.... teraz leżę plackiem i czekam do jutra na wizytę u mojego gina.... bardzo się boję...........
niestety wczoraj zaliczyłam szpital :-( w piątek fatalnie się czułam i po południu zaczęłam plamić... lekarz kazał wziąć no spę i leżeć... niby się uspokoiło ale rano w sobotę powtórka a, że lekarz nie odbierał telefonu udaliśmy się na ostry dyżur... niestety nic konkretnego się nie dowiedziałam :-( najważniejsze, że dzieciątko żyje i nawet nam machało
ale skąd plamienie to nie wiem.... dostałam tylko jakieś leki na infekcje w pochwie
wczoraj wieczorem znów ból i plamienie.... teraz leżę plackiem i czekam do jutra na wizytę u mojego gina.... bardzo się boję...........
