reklama

Mamuski grudniowe

Ło matko, zajrzeć do Was między pracą a pracą a tu tyyyyleee zaległości... strach myśleć co będzie jak zajrzę jutro :P

Mam dziś taki "otępiały" dzień, wszystko przez tą pogodę, deszcz-nie deszcz, szaro, ciemno, zimno. Brr. Jutro ma być słonko, zobaczymy, co będzie na długi weekend :)

Dziecię mi się zaczyna wiertać, ale jeszcze nie kopie, coraz wyraźniej jednak czuć jak sobie pływa ^^
 
reklama
Lilith u nas inaczej my od poczatku bez zmian czyli Ochota jest, czasem wydaje mi sie ze to zalezy od nastawienia, bo w pierwszej ciazy bylo inaczej, teraz jest dla nas wazny nasz zwiazek. Cieszymy sie soba, w koncu jestesmy razem tyle lat ze trzeba sie o to starac, bo konkurencja nie spi;);)
 
nie mam zanej krwi..ufff,ale obserwuje ..jakby sie powtorzylo,to zasuwam do szpitala..
i jeszcze jak na zlosc moj szkrabik spokojny,ale tak nim wytrzaslam,ze od razu dal znac mamie,ze tam jest i wsio dobrze :tak:
jestem okropna matka,ale nie mialam wyjscia..
z tych nerwow,odkurzylam mieszkanie i potraktowalam podlogi mopem ;-):-D
ide nakaladac obiad,do pozniej ;-)
 
madlen, to na pewno nic takiego, może to akurat papier miał taką fakturę/kolor/wzór? Ja się tak parę razy dałam nabrać, ale to jeszcze przed ciążą ;)
Dziś Mała koleżanki (ok. rok) trochę mnie pogniotła, mam nadzieję, że nie narobiła krzywdy mojemu Maleństwu. Na szczęście ciągle daje znaki Mamusi :)
 
madlen79- obserwuj siebie dokladnie kobietko, mam nadzieje ze to tylko taki jednorazowy incydent;-)

Ja od dzis lykam zurawine, bo czuje dyskomform, piecze mnie jakos pecherz.

Znowu tyle naskrobałyscie, nadarzyc za Wami nie mozna :happy2:
 
Madlen waszystko bedzie dobrze:)

Vivienne dziecko jest chronione wszystkim wokol niego wiec nie da rady uszkodzic jesli nie jest to jakies silne uderzenie czy cos podobnego. Nie mysl I tym
 
Odebrałam już wyniki... nie są najgorsze, odczyn coombsa jest ok, CMV przechodziłam nawet nie wiem kiedy... tylko w moczu mam białe i czerwone krwinki :confused: Co to znaczy??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry