reklama

Mamuski grudniowe

4 madlen mój dr. już mi zapowiedział że żadnej cytryny ;-)
w poniedziałek czeka mnie długi poranek w laborze bo mam po 1 godzinie i po 2 3 razy mnie będą kłuć ;-( Ale znieczulica u tych ludzi....dobrze że jakos się doczłapałaś
noukie ja zimy nie cierpię a w tym roku nie mogę się na nią doczekać. Dla dziecka jeszcze nic nie oglądam zacznę może w październiku. albo jak poznam płeć:tak: szukam na siebie coś bo d.....już ogromna i nic nie pasuje.
 
reklama
Dzień dobry :-) U nas cieplutko bo ponad 20 st tylko znowu szaro :sorry2: Nie wiem co to słoneczko sobie robi bo rano się pokaże a później chowa i tak do wieczora :-D My wczoraj z Mikim odwieźliśmy tatusia do kolegi na mecz a sami odwiedziliśmy koleżankę i jej dwóch przystojniaków :-) Młody na początku strasznie zawstydzony i nieśmiały był a później jak zaczęli razem grandzić to się mu nawet spać nie chciało :-D A mi się takie niespodziewany wypadzik przydał - miło było znowu poplotkować o głupotach :tak:
Bulkaasia podejrzewam, że już żyjesz tylko poniedziałkiem szczególnie tym pierwszym i wyczekanym podglądaniem maluszka :tak: Koniecznie daj znać jak było :tak:
Noukie oglądaj, oglądaj. Później będziesz miała rozeznanie w cenach jak coś się fajnego trafi :-)
4madlen dobrze, że się jednak nie przewróciłaś. A postawa ludzi tragiczna. Zresztą teraz wszędzie jakaś znieczulica panuje :baffled: Nie tak dawno znajoma mi mówiła, że w Krakowie nawet miejsca nie ustępują w busie czy w tramwaju widząc kobietę z dużym już brzuszkiem... U nas mieścina mała to jeszcze jakoś ta dzieciarnia dupska podniesie i miejsce ustąpi.
Joanna przez to ja meczy nie lubię :-D Zawsze dostają baty więc szkoda oglądać i się denerwować :-D
U mnie znowu leniwy dzień. Są dni kiedy mam energii za dwoje a są takie, że najchętniej bym z wyrka nie wychodziła...
 
Neska, łączę się w bólu. Gardła, kaszlu i kataru ;)

"Leczyłam" się obżerając truskawkami, w końcu tyle w nich witamin, ale efekt marny. Poszłam więc do apteki, dostałam "Czosnek forte" - kapsułki z czosnkiem, są bezzapachowe na szczęście. A na gardło pani powiedziała że mogę ssać neo-angin, sporo pomaga, ale kaszel dalej męczy. Choć w porównaniu do wczoraj jest niebo lepiej. W nocy mnie tak męczyło, że wypiłam łyżkę Herbapectu, bo spać przez to nie mogliśmy a od kaszlu bolało mnie podbrzusze. Na butelce nie było żadnych przeciwwskazań, ale tam w ogóle było mało napisane. No nic, mam nadzieję, że nie zaszkodzi.

Wkładałam kiedyś czosnek do nosa, obrzydliwe i nie pomogło :P Tylko podrażniło mi nochal. A na podrażnienie nosa polecam maść majerankową, grosze kosztuje a daje ulgę niesamowitą.
 
Cześć dziewczyny
Obejrzałam mecz Polska-Grecja i Rosja-Czechy o dziwo sama bo mąż miał inne rzeczy na głowie. Ależ się zdenerwowałam jak Szczęsny dostał czerwoną kartkę, w sumie to miałam nadzieję i obstawiałam, że wygramy, szkoda że stało się inaczej. Myślę że z Rosją mamy nikłe szanse.
Ciril trzymam kciuki za sesję i USG, wiem jaki to stres, jedno i drugie, ale dasz radę na sesji, a na USG na pewno wszystko będzie dobrze, ja sama miałam je we wtorek i też wariowałam przed nim.
Nathani, Ania, Noukie, bulakasia za was też trzymam kciuki:-)
Nathani a dlaczego tak wcześnie masz zrobić krzywą cukrową?
Na przeziębienie polecam mleko ciepłe z masłem i miodem, a do płukania gardła również uważam, że najlepszy jest stary sposób tzn.woda z solą lub tak jak mi mama zawsze robiła 1/2szkl. wody letniej z 2 łyżkami wody utlenionej i tym płukać gardło nic tak nie pomaga. :-)
Zmykam robić pizze, brakuje mi już i sił i pomysłów na te cholerne obiady. Miłej soboty dla was dziewczynki.
 
My dziś też mamy pizzę, Mąż robi :)

Na gardło mi żadne mleko z miodem/jajkiem/masłem nie pomaga niestety, woda z solą (najlepiej Sal Ems podobno) ma lepsze efekty ale mi się cofa od tego. Wczoraj kaszel mnie tak męczył, że wymiotowałam od tego :| Mąż znowu musi spać z zatyczkami w uszach, bo spać się przy tym kaszlu nie da... :dry:
 
Vivienne fajnego masz męża, mój niestety jeśli chodzi o gotowanie to ma dwie lewe ręce, potrafi jedynie kawę zaparzyć. Współczuję tego bólu gardła, nie wiem co ci poradzić więcej, ja póki co jakoś się trzymam i niech tak pozostanie.
 
Mój mąż ekspertem w kuchni nie jest, ale włoską kuchnię lubi i to mu wychodzi najlepiej ;) Opanował jeszcze pomidorówkę i ogórkówkę, więc czasem w kuchni "zaszaleje".
Co do pomysłów na obiad to też miewam z tym problem, ostatnio odwiedziła nas moja mama, wizyta trwała tydzień, więc nas rozpieszczała codziennie jakimś dobrym obiadkiem. Teraz trzeba kombinować ;)
Zupę z serków hochland i z mięsem mielonym polecam, miałam na nią ogromną ochotę ostatnio. Syci na tyle, że drugie danie niepotrzebne :) najlepsza jest na chłodne dni, więc jak ostatnio na dworku nie było zbyt ciepło to się raczyliśmy :D
Teraz mam ochotę na zupy owocowe, a owocki takie drogie i takie ładne, że aż żal gotować...
 
bulkaasia, vivienne, nathani, joannaz- dzieki ze pytacie dziewczyny, niestety nic mi nie przechodzi, spalam nawet w salonie bo w lozku nie moglam sie jakos ulozyc, od kataru mnie i brzuch pobolewa, a zaczynam juz kaszlec. Pije herbate z cytryna, zrobilam tez syrop ze celbuli, i ide wyplukac gardlo woda z sola bo tez mnie pobolewa :zawstydzona/y:
 
reklama
Oj dziewczynki mi głowa juz drugi dzień pęka nie wiem co robić, mam ochotę ja sobie w imadło ścinąć, tylko kilka razy w życiu mnie tak bolała a teraz cały czas :-(:-(:-(

cos czuję że mam wysokie ciśnienie, musze się w ciśnieniomierz wyposażyć
od ostatnich wymiotów mam na całej twarzy popękane naczynka...

Fatalnie się dzien zaczyna
mam nadziję że u Was pogodnie i radośnie :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry