ło matko kochano, "chwilę" mnie nie było i nie idzie Was spamiętać, która co...
Miałam wczoraj okropnie zabiegany dzień, dziś miał być lepszy a już widzę powtórkę z rozrywki... z niczym nie wyrabiam, jak mi się marzy dziś dzień wolny od pracy, a to dopiero na 19...
Pisałyście o
kwasie foliowym, z tego co się orientuję ma on sens tylko przed ciążą i w pierwszym semestrze, ale mój lekarz twierdzi, że nie da się przedawkować w takich ilościach, bo kiedyś baby przyjmowały o wiele większe dawki, no i skoro zostały mi jeszcze tabletki to żeby je dokończyć i tyle.
Pamiętam, że był wcześniej
wątek o suchej skórze i specyfikach do kąpieli, ostatnio było na dzielnicy rodzica o kosmetykach eko, i stamtąd cytat "
Dzięki SLS nasze kosmetyki się pienią. Niestety Laurylosiarczan sodu, bo tak brzmi polska nazwa, silnie wysusza skórę, wywołuje alergie. Jego używanie jest odradzane kobietom w ciąży i karmiącym."
Używam akurat masła kakaowego z Ziaji, i coś mi nie pasowało, bo niby nawilżający a skóra sucha jak pieprz była, okazuje się, że też zawiera SLS 
Co do usg 3d/4d, to ja bym bardzo chciała ujrzeć tak moje maleństwo... wiem, że to tylko bajer, no ale jaki widok
choć trochę z jednej strony to dla mnie dziwne, ale tak pozytywnie dziwne. No nic, zobaczymy, co wyjdzie teraz na wizycie, jeśli Dzieciaczek nie będzie współpracował to zabierzemy Go na trójwymiar 
Betiks, jak egzaminy? Ja się zbierałam do zapisu, ale jakoś mi nie wyszło... bałam się zestresować i samopoczucia, jakoś kiepsko znoszę jazdy autem w ciąży, zwłaszcza w taką pogodę, ni w pięć ni w dziewięć...
Czas coś zjeść i zabierać się za coś pożytecznego, a potem do pracy, chyba poprzysypiam na dyżurze dziś 