reklama

Mamuski grudniowe

Dzień dobry,
u nas znowu deszczowo, mokro i szaro... a na wieczór zapowiadają bicie rekordu Guinessa w puszczaniu lampionów, z okazji Nocy Kupały (tak jest drogie Panie, dziś zaczyna się lato!). I tak będę w pracy od 19ej, więc bym się nie załapała. Ale taka ilość lampionów powala! My puszczaliśmy na weselu, ale to było ze 30-40 sztuk, prawdziwe piękno widać przy większej ilości :)

W każdym razie kończę dziś swój czterodniowy maraton, i dziś o 23ej zaczynam weekend, muszę odespać tych kilka dni, mam nadzieję, że moje zmęczenie nie zaszkodzi Dzieciątku.
Mój Mąż wczoraj nasłu****ąc Maleństwa był przekonany, że poczuł kopniaczkomuśnięcie :happy:
 
reklama
Hej Laski, ja już po pracy. U mnie lekko kropi ale parno. Przez to czuję sie strasznie słabo, ledwo się ruszam, może kawy się napić? Nie piłam jej od początku kwietnia:tak: Brzucho mnie ciągnie a tu trzeba obiad przygotować.
Jutro w Londynie strajk autobusów i nie wiem jak do pracy sie dostanę a córka do szkoły. masakra jakaś:wściekła/y:
 
Bulkaasia, ja ostatnią kawę wypiłam na początku marca, potem mnie odpychało, że hej :D (moja kawa to bardziej mleko z kawą, i to rozpuszczalną...) ale wczoraj mnie tak głowa bolała i niskie ciśnienie i niewyspanie, że zachciało mi się kawy z ekspresu z maleńką ilością mleka ;) ale i tak raczej słaba była. Matko, jak mi się teraz spać chce!
 
Dziewczyny mnie jako niskociśnieniowcu gina pozwoliła, a nawet zachęciła do wypicia filiżanki kawy,tylko 1 dziennie oczywiście. Jak mnie zaczyna ćmić, to od razu sobie aplikuję, taką z kawiarki stawianej na gazie, szczególnie w takie dni jak dziś, kiedy ciśnienie jest niskie i leci w dół. Mnie to pasuje, bo lubię kawę :tak: A w pierwszej ciąży nie mogłam pić, bo mnie odrzucało na samą myśl lub zapach tylko :-) Też dziś bez życia jestem :dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry