Hej dziewczyny. Nie bardzo was nadrabiam i nie mam siły :-( Kiepsko się dziś czułam, noga po tych schodach boli (chyba nadciągnęłam ścięgno) i ledwo mogę łazić. Do tego brzuch pobolewa co i rusz z innej strony i coś nowego - drętwieją mi ręce, tak od łokci. Pewnie znów mi się coś w kręgosłupie przesunęło. Niestety mam trwałe przesunięcie kręgów z powodu wypadku samoch. i oprócz okresowej rehabilitacji nic nie można z tym zrobić, bo to akurat blisko rdzenia kręgowego

A drętwienia rąk już miewałam wcześniej, tylko nie wiem, czy teraz mogę się tak specjalistycznie masować
Fiolka współczuję i rozumiem jak to jest, bo nad nami mieszka recydywa alkoholik, który ma jakieś omamy i debil kłóci się sam ze sobą, drze mordę nie patrząc na godzinę, a rozkręca się mniej więcej zawsze po 23. Najgorsze jest to, że on nie mówi po polsku, ale samo mięcho leci i to takie w najgorszym, ordynarnym wydaniu, masakra

Menio już parę x do niego chodził po nocy, ale taki chojrak, że nie otwiera nawet. A swoją kanciapę ma niestety nad naszą sypialnią

Takie to uroki mieszkania w bloku :-(
nathani trzymaj się kochana i niech psina dojdzie do siebie.
Czy dobrze gdzieś przeczytałam, że
misia i
Joanna opuszczają forum? Dziewczyny czyżby burza hormonów? ;-)Noo, nie bądźcie wisienki i nie zostawiajcie nas

Pozdrawiam was cieplutko i idę w kimono. Dobranoc
