hej dziewczyny, ja tez sie boje porodu, niektorzy sie dziwia (te co nie rodzily hihi) ze przeciez juz wiem jak to jest i sie boje hmmm no tak, wlasnie dlatego ze wiem!! ale na pocieszenie powiem wam ze jak juz czlowiek laduje w spzitalu z tymi bolami i porod sie szykuje to jakos strach mija i mysli sie o tym ze juz tuz tuz zobacze dzidziusia, wreszcie po 9 miesiacach! chyba gorsze sa te uciazliwosci i bole teraz ktore w zasadzie nie prowadza jeszcze do rozwiazania i wiem ze zaraz przejdzie a pozniej bedzie bolec znowu i tak wokolko, a dzidzia tak naprawde jeszcze na swiat sie nie pcha....z tego co pamietam przy pierwszym porodzie to wlasnie myslalam juz tylko o tym zeby wszytsko dobrze przebieglo, zeby pomoc dzidzi wyjsc z tego kanalu i zeby juz ja miec na rekach, chociaz bolalo jako cholera hehe
ja probuje poprac ciuszki etc dla malenstwa ale nie mam kiedy sie wstrzelic, zrobilam 2 pralki, zostaly mi jeszcze chyba 2, a tu jeszcze ubrania starszej corki, meza z pracy ktore musze prac osobno i nasze 'normalne', postawilam grzejnik kolo suszarki i mam nadzieje ze to troche przyspieszy proces.
Jak pomysle ile mam jeszcze do zrobienia przed porodem to glowa mnie boli. Jutro jeszcze male zakupki z siostra, w weekend uderzamy do costco po pieluchy, proszek i chusteczki do pupy, musze tez wybrac 3 szkoly dla starszej corki i poszukac przedszkola dla mlodszej, poza tym mam jeszcze 1 zaliczenie na kursie do zrobienia i przejrzec oferty telefonow bo umowa konczy mi sie w tym miesiacu. Niby niewiele ale probuje sie z tym uporac juz od jakiegos czasu i nie wiem gdzie mi ten czas ucieka....no ale przynajmniej z prezentami swiatecznymi prawie sie uporalam

a chcialam was zapytac czy korzystacie czasem z laptopa na kolanach? ja czasem tak, ale zastanawiam sie czy to w sumie bezpieczne....