Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Vivwszystkiego najlepszego dla Ciebie i Marysi!!!
łzy mi płyną ze szczęścia, nareszcie "nasze" pierwsze grudniowe Maleństwo jes juz na świecie, cudownie:-):-):-) goko dawaj fotkę!
hej
Zdjęcie Marysi w Rozpakowanych mamuskach
ja dziś byłam u ginki. Ona będzie mnie cięła i szyła. Powiedziała, że Antoś jest taki duży że nie może go nawet dobrze zmierzyć w brzuchu i bedzie musiala sobie silnego chłopa wziać do cc żeby jej pomógł wyjąć... kazała mi się nastawić, że będę czuła uciski przy wyjmowaniu małego. Pytałam o znieczulenie czy np można wziąć takie jak do porodu naturalnego, żeby nóg nie paraliżowało-kazała nie kombinować bo podpajęczynowkowe jest sprawdzone i najlepiej się po nim wraca do siebie... pytałam o szwy rozpuszczalne na wierzchu- nie założy mi bo one często ropieją i później zostaje większa blizna.
ja będę "Rodzić" w szpitalu gdzie mąż może być na bloku za opłatą 200zł więc będzie do piersi nie dostawiają od razu bo różnie organizm moze zareagowac na znieczulenie i dla bezpieczeństwa dziecka (żeby go np nie upuścić) nie dają... poza tym parawan jest pod brodą własciwie wiec dostepu do piersi za bardzo nie ma. W moim szpitalu pokazują dziecko mamie i dają tacie żeby poszedł z nim "gdzies tam"... mnie w tym czasie będą szyć i później na 12 godzin na salę pooperacyjną gdzie będzie ze mna dzieciątko i mąż i ewentualnie inne pacjentki. rozłąka z dzieckiem będzie trwać około 15 minut także byle do czwartku :-):-):-)
4madlen teraz ty to kawał chłopa będziecie mieć już blizej niż dalej później ja chyba że mnie któras wyprzedzi u mnie w szpitalu tata czeka pod drzwiami bloku na dzidzie a na pooperacyją nie mają wstępu bliscy wiec mam nadzieje że pojade na zwyklą sale do m i malej