naty1990
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 27 Wrzesień 2012
- Postów
- 1 033
hej
wszystkim dobry wieczór
tak czytam i czytam ale czasem jak juz doczytam i chce odpisac to wojtus zaczyna wolac hehe i koniec wolnego czasu
co do ulewania.. nawet jak odbije to i tak czasem uleje, raz odrobine a raz kałuzę;/ wrrr.. no coz, chyba takie to uroki
u mnie tym bardziej problem ze zwracaniem pokarmu bo musze mu przy tej niedokrwistosci podawac zelazo, no a jak wiadomo, nie jest ono dobrze przyswajane;/ i jak sie dlugo podaje to moga byc wymioty nawet;/
w nocy to czasem nie odbije ani nie uleje bo na spiocha je
a czasem caly sie zaleje az go musze przebrac
te go klade na oba boczki, brzuszek i na pleckach tez lezy-lubi
mialam schizy na poczatku ze sie udlawi czy cuś ale jak ogarnelam, ze jak ulewa to glowke na bok daje to troche wyluzowalam, poza tym tak czujnie spie ze tylko sapnie glosniej i ja sie juz budze, maz tez czasami
a no i mamy problem.. nie spi w lozeczku... nie wiem czemu nie chce, krzyczy, placze, nie usypia, dopiero miedzy nami sie uspokaja, losie...
moje chlopaki teraz spia
aja maluje paznokcie, mama poloyla mi farbe na wlosy, pieke tort na jutrzejsze urodziny chrzesniaka Męża
ech, wieczory sa najlepsze
bo albo chlopaki moje razem sie bawia jak P. juz wroci z pracy albo spia haha i mam czas na swoje potrzeby
tak czytam i czytam ale czasem jak juz doczytam i chce odpisac to wojtus zaczyna wolac hehe i koniec wolnego czasu
u mnie tym bardziej problem ze zwracaniem pokarmu bo musze mu przy tej niedokrwistosci podawac zelazo, no a jak wiadomo, nie jest ono dobrze przyswajane;/ i jak sie dlugo podaje to moga byc wymioty nawet;/
w nocy to czasem nie odbije ani nie uleje bo na spiocha je
te go klade na oba boczki, brzuszek i na pleckach tez lezy-lubi
moje chlopaki teraz spia
Ostatnio edytowane przez moderatora:


może jak się rozrusza to i kręgosłup tak nie będzie bolał, a najważniejsze żeby was trochę odciążyć tym bardziej że przyjechała wkońcu pomóc
Młody zasnął ok. 22:30 (nie wiem dokładnie, bo odłożyłam go do łóżeczka i poszłam zmywać gary,a jak wróciłam już spał :-)). I myślałam,że pewnie około 00:30 się obudzi na jedzenie, jak zwykle co 3 godz, a tymczasem obudził mnie dopiero o 4 rano 

... Się śmiałam, że nie ma to jak wygonić starą z łóżką i pójść spać z tatą